Jak rozmawiać o seksualności z czternastolatkiem?

W dzisiejszym odcinku, wraz z Sarą Tylką, szukam odpowiedzi na pytania czternastolatków: o to czy seks jest najważniejszy, co to znaczy być homo i jak zakładać prezerwatywę.

Sara Tylka

psycholożka, seksuolożka + eduseksualna. Jest psychologiem wojskowym, prowadzi też konsultacje psychologiczno-seksuologiczne on-line. Na instagramie @psychosekslogicznie dzieli się są swoim doświadczeniem, nabytą wiedzą i myślami. 

Pomóż nam stworzyć drugi sezon podcastu!

Jeśli chcesz wesprzeć finansowo pracę nad drugim sezonem podcastu oraz edukację seksualną w Polsce, dołącz do zbiórki!

Pytania z odcinka:

[02:00] Czy seks jest najważniejszy?

[04:19] Co przyjemnego jest w seksie?

[05:22] Ile trzeba mieć lat, żeby uprawiać seks?

[05:56] Jak często można uprawiać seks?

[06:21] Czy każda dziewczyna krwawi podczas pierwszego razu? Jak się zachować jeśli krwawienie się pojawi?

[07:10] Czy można zajść w ciążę za pierwszym razem?

[07:44] W jakiej pozycji zachodzi się w ciążę?

[08:00] Co to jest stosunek przerywany?

[08:42] Czy seks boli?

[10:22] Czy to normalne że moje jedno jądro jest większe od drugiego?

[11:04] Czym różni się seks od seksualności?

[12:21] Jak wzmacniacc ciałopozytywną relację dziecka z cielesnością?

[16:12] Co to znaczy być gejem/lebijka/osoba bi-sexual/transgender?

[19:56] Czy można zmienić płeć?

[20:10] Czym jest tranzycja?

[20:37] Jak wspierać dziecko w procesie tranzycji?

[24:28] Jak wspierać dziecko w coming-out’cie?

[31:55] Czy seks się nudzi?

[32:55] Jak długo trwa mutacja?

[33:32] Czy penis może być za duży na prezerwatywę?

[34:30] Czy przez prezerwatywę mniej się czuje?

[35:31] Czy to normalne, że mam wzwód w czasie pocałunku?

[36:15] Czy trzeba bać się ciąży?

Transkrypcja:

JK: Saro, miło mi się z Tobą spotkać, i bez zbędnych ogródek i przedłużania przejdę do pierwszego pytania czternastolatków: czy seks jest najważniejszy? 

ST: A więc Od początku. Może być ważny. Może być ważny dla Ciebie, dla mnie, dla kogoś innego, a dla kogoś zupełnie nie. Ale to co jest ważną częścią to to, że może być ważną częścią dla nas samych – dla naszych relacji. Dla niektórych osób on zupełnie nie będzie ważny, nie będzie istotny i to wszystko jest OK. Nawiązuję do osób aseksualnych. Mimo, że aseksualność nie oznacza braku intymności. Aseksualność jest spektrum, które łączy w sobie wszystkie osoby u których nie występuje pociąg seksualny do żadnych osób lub pojawienie się pociągu seksualnego związane jest z określonymi czynnikami. Wtedy mówimy o demiseksualności. Aseksualność jest nazwą na orientację seksualną i niektóre osoby aseksualne uprawiają seks. Niektóre osoby zupełnie nie będą go chciały i to jest OK, i nic tu nie trzeba naprawiać. Tak jest. Dla niektórych seks będzie ważny, dla niektórych zupełnie nie, w niektórych momentach naszego życia on będzie dla nas bardzo istotny, a czasami może nieco wygasnąć. Potem znowu może się pojawić jego ważność. Czy jest ważny czy nieważny dla kogoś jest to płynne. 

JK: Bardzo fajnie, że wspomniałaś o aseksualności, a czy mogłabyś polecić jakieś dodatkowe źródła, gdzie moglibyśmy poczytać na ten temat, zgłębić go?

ST: Jasne. Wydaje mi się, że taką lekturą, którą mogę polecić, bo ostatnio ją czytałam była książka Ani Niemczyk, która napisała książkę o aseksualności. Występują w tej książce bohaterowie, którzy przedstawiają swoje doświadczenia, swoją perspektywę. Książka nosi tytuł: ,,Aseksualność, czwarta orientacja”, więc po tytule można znaleźć w wyszukiwarce albo w księgarniach. Książka ta była w pewnym momencie dość popularna, także na pewno jest wciąż dostępna. 

JK: Tak. Na pewno ją odszukam i w linkach na stronie internetowej podcastu pod tym odcinkiem zamieszczę odpowiedni odnośnik. A co przyjemnego jest w seksie? 

ST: Przede wszystkim seks jest lub może być przyjemny i zdrowy pod warunkiem, że osoby, które go uprawiają zgadzają się na niego, są świadome, odpowiedzialne i wiedzą o jego ewentualnych konsekwencjach. Seks to odbieranie różnych bodźców. Należy pamiętać, że dla każdego co innego będzie przyjemne, więc to może być coś więcej niż sam akt. To może być miła atmosfera. To może być osoba, która o nas dba, z którą jesteśmy w relacji, w związku. To mogą być dźwięki, obraz, dotyk. Dużo rzeczy, które my zwyczajnie odbieramy, na to co patrzymy. Ponadto dotykanie naszych narządów płciowych zwyczajnie może – nie musi – sprawiać nam przyjemność. Dlatego warto samemu wcześniej sprawdzić to! Możemy oglądać swoje genitalia, dotykać je, obserwować. Dzięki temu możemy sami sprawdzić co nam sprawia przyjemność, co w tym lubimy, co może być dla nas przyjemnego. Do tego zachęcam.

JK: Ile trzeba mieć lat, żeby uprawiać seks?

ST: OK. Rozbiorę to na dwie kwestie, bo wiek nie ma tu znaczenia. Nigdy nie jest za późno na pierwszy raz. Każdy wiek i pora jest dobra, ale wszystko zależy od osoby lub osób, które tego chcą pragną i czy chcą w ogóle. To jest bardzo ważne, bo nikt nie ma prawa nam niczego wmawiać, do niczego nas zmuszać. W Polsce seks można legalnie, jeżeli mogę tak to nazwać, uprawiać od piętnastego roku życia. Ten wiek jest bardzo ważny.

JK: Jak często można uprawiać seks?

ST: To zależy od osób lub osoby, która chce go uprawiać; od tego czy mają na to ochotę lub osoba wyraża zgodę lub wyrażają obie strony lub więcej stron. Nie istnieją żadne widełki. 

JK: Czy każda dziewczyna krwawi podczas pierwszego razu? 

ST: Nie, nie każda dziewczyna krwawi podczas pierwszego razu. Może być to dziewczyna lub osoba z pochwą, żeby przyjąć taki bardziej inkluzywny język. Choć prawie zawsze występuje chociaż drobne plamienie. One nie musi być obfite, ale może się pojawić, nie musi, i szybko mija. I pewnie w zależności od osób, bo każdy z nas się różni, ale nie jest to coś co czego musimy się bać, martwić. 

JK: A jak się zachować, jeśli krwawienie się pojawi?

ST: najważniejszy jest spokój, bo nic złego się nie dzieje. Możemy o tym rozmawiać wspólnie z partnerką/partnerem lub osobą bliską, zaufaną. Pozwolić sobie na swobodne zachowanie, na szczere reakcje bez spiny. 

JK: Czy można zajść w ciąże przy pierwszym razie?

ST: Jeżeli chodzi o pierwszy raz to tak. Kobieta, dziewczyna czy osoba z pochwą ma takie same szanse na zajście w ciążę podczas pierwszego razu, pierwszego stosunku, jak przy każdym kolejnym. Wszystko zależy od tego czy jest w trakcie dni płodnych. Dlatego obie strony powinny zadbać o środki antykoncepcyjne zawsze, bo oprócz nie planowanej ciąży powinniśmy pamiętać o chorobach czy infekcjach, które są przenoszone drogą płciową i o HIV czy AIDS.

JK: A czy są jakieś pozycje, w których zachodzi się w ciążę?

ST: Jeżeli chodzi o pozycje to pozycja nie ma znaczenia. To co ma znaczenie to to, że do zapłodnienia dochodzi najczęściej wtedy, kiedy po odbyciu stosunku płciowego jest on zakończony wytryskiem w pochwie.

JK: Co to jest stosunek przerywany?

ST: Stosunek przerywany na pewno, to zawsze podkreślam, nie jest metodą antykoncepcji. Plemniki wydostają się nie tylko podczas wytrysku. Trzeba pamiętać, o czymś takim jak preejakulat, który jest wydzieliną gruczołu krokowego, która wydostaje się z prącia przed wtryskiem. Może on zawierać w sobie plemniki. Nie musi, ale może. Dlatego stosunek przerywany, czyli wysunięcie prącia z pochwy przed wytryskiem nie jest metodą antykoncepcyjną, a nie da się tego w ogóle kontrolować. Nie jesteśmy w stanie powstrzymywać wydzielania się preejakulatu.

JK: Czy seks boli?

ST: W czasie seksu zwykle nie i nie powinno nic boleć. Może boleć za pierwszym razem. To się zdarza, ale nie musi. Jak już to delikatnie. Jeśli ból się zwiększa czy powtarza przy kolejnym i kolejnym stosunku to trzeba pójść do ginekologa. Najlepiej to skonsultować ze specjalistą. 

JK: A czy są jakieś przyczyny, które sprawiają, że seks boli? 

ST: Tak, jest dużo przyczyn, które mogą mieć na to wpływ i, o dziwo, to może być dla niektórych zaskoczeniem. Jedną z przyczyn może być to jaką my mamy relację z tą drugą osobą czy nas coś stresuje w tym związku, w tej danej sytuacji, w której się znajdujemy czasami. Ból może sprawiać pozycja w jakiej uprawiamy seks, więc warto to sprawdzać, monitorować siebie i to co się dzieje i to co robimy. Z drugiej strony ciągłe myślenie o tym jak wygląda nasze ciało czy jak my się zachowujemy, jakie są nasze reakcje potrafi nas zwyczajnie stresować. To są czasami takie banalne, powiedziałabym, ale bardzo ważne czynniki, które mogą mieć wpływ na to jak nasze ciało będzie reagować na to co się dzieje w danym momencie. To jeden z przykładów dla których coś może boleć i to często boli nas coś co jest w naszym umyśle.

JK: Bardzo się cieszę, że o tym powiedziałaś, że seks zaczyna się w głowie. To jest dla rodziców, którzy nas słuchają bardzo cenna informacja, którą warto przekazywać naszym dzieciom, bo to ma ogromny wpływ na to jak będzie ich życie seksualne wyglądać.

 

ST: Dokładnie, dokładnie tak. 

JK: Czy to normalne, że jedno jądro jest większe od drugiego?

ST: Tak, i jeśli nie odczuwa się z tego powodu bólu, dyskomfortu fizycznego tudzież psychicznego to wszystko jest w porządku. Takie anatomiczne rozmieszczenie jąder sprawia, że nie ocierają się o siebie, bo jedno ulokowane jest niżej, drugie nieco wyżej. To może nie jest tak bardzo widoczne, ale gdyby się przyjrzeć to można to zauważyć. Jeśli cokolwiek martwi kogokolwiek w budowie penisa to warto wtedy skonsultować się z urologiem czy też, jeżeli chodzi o budowę naszego ciała to warto wszystko konsultować z osobą, którą może nas, w tym uspokoić.

JK: A czym się różni seks od seksualności?

ST: Seksualność jest bardzo szerokim pojęciem, bo to jest obszar intymności pojmowanej jako bliskość z drugim człowiekiem czy z wieloma osobami. Poczucie emocjonalnej więzi, zdolność do tworzenia związków. Ponadto to myśli czy fantazje i odczuwanie napięcia seksualnego. A seksualność oznacza także naszą cielesność, na którą składa się obraz siebie, akceptacji własnego ciała, odczuwanie ciała drugiej osoby, partnera/partnerki. Obejmuje również postrzeganie siebie w wymiarze męskości czy kobiecości, tej naszej płynności, naszej tożsamości seksualnej. Mam na myśli orientację psychoseksualną oraz tożsamość płciową. W seksualności zawiera się również dbanie o zdrowie seksualne oraz indywidualne nasze decyzje na temat posiadania potomstwa.  Jak słyszycie i widzicie seksualność jest czymś znacznie szerszym niż sama aktywność seksualna i dotyczy każdego z nas. Każdego człowieka. 

JK: Zwróciło moją uwagę to, że wspomniałaś o relacji z ciałem. Czy miałabyś jakieś rady dla rodziców, którzy chcieliby wzmacniać ciałopozytywną relację dzieci z ich ciałami, zmieniającymi się na tym etapie bycia czternastolatkiem? 

ST: Przede wszystkim w tym wieku dzieci, nastolatkowie mogą być nieco ostrożni w rozmowach albo niechętni w rozmowach na ten temat, więc faktycznie czasami trzeba nieco ostrożności.  Jeżeli trudno jest nam samym rozmawiać z naszym dzieckiem o jego zmieniającym się ciele to warto podsuwać rzeczy, które być może nasze dziecko może przeczytać. Wysłać mailem czy smsem link do czegoś co chcemy mu przekazać, ale warto mimo wszystko próbować rozmawiać. Każde ciało wygląda inaczej. Może reagować na coś inaczej i zachowuje się inaczej. I na to bardzo często nie mamy wpływu. Tak jest i każdy z nas się różni, tyle ile jest ludzi na tym świecie tak różnie wyglądają nasze ciała, więc co dla wzmocnień to warto może ukierunkować to na siebie? Przypomnieć, że my kiedyś byliśmy nastolatkami, że my dojrzewaliśmy, że pojawiały się różne rzeczy na naszej twarzy z różnych powodów na które nie mieliśmy wpływu. Warto opowiadać swoją historię, ale wysłuchać drugiej strony, czyli tego co ma nam do powiedzenia nasze dziecko i jak on/ona widzi swoje ciało, w jaki sposób o nie dba. Nie mam tu na myśli dbania poprzez pielęgnację tego ciała, chociaż higiena jest ważna, ale tu nie do końca to mam na myśli. Mówię o postrzeganiu siebie. Nastolatek może zbyt często widzieć swoje ciało, postrzegać je jakoś albo w drugą stronę: może być nastolatkiem, któremu – jakby to po młodzieżowemu powiedzieć – nie robi to jak wygląda. I oba podejścia są OK, aczkolwiek oba mogą do czegoś prowadzić. Ważne żebyśmy otwierali ten temat, próbowali rozmawiać, w warunkach, w których jesteśmy z naszym dzieckiem sam na sam. Być może to da większy komfort tej rozmowie. Spróbować, zacząć od delikatnych rzeczy. Można podsumować artykuły na ten temat. Jeżeli słuchają nas rodzice, którzy mają Instagrama to przypomnę, że jest dużo profili, które prowadzą tematykę ciałopozytywności i ciałoneutralności.  

JK: A czy masz jakieś swoje ulubione konto o tej tematyce, które chciałabyś polecić ?

ST: Mogłabym polecić profil Cielesne To jest taki profil, który bardzo lubię. Jest też profil Ciałopozytyw. Wydaje mi się, że te dwa są godne uwagi. Dlatego, że ciałopozytywność akurat skupia się wokół innych osób, innych doświadczeń osób. To jest fajne móc zobaczyć jak niektórzy przeżywają i jak doświadczają swoje ciało, w jaki sposób je traktują, widzą, jaki jest dla nich ten proces akceptacji swojego ciała. To, że ono wygląda jakoś, ale to nie znaczy, że wygląda źle. Tak jak powiedziałam wcześniej – każde ciało wygląda inaczej, reaguje różnie. Chociaż są takie rzeczy, które pewnie mamy wspólne oczywiście, ale to ciało jednak się zmienia i postrzeganie również.

JK: Kiedy mówiłaś o tym rozróżnieniu między seksem, a seksualnością wspomniałaś również o orientacji seksualnej. I moje kolejne pytanie odnosi się do może objaśnienia tego czym jest bycie gejem, lesbijką, osobą biseksualną i osobą transgender?

ST: OK. Istnieje skrót, który jest często używany, czyli LGBT, który się kończy często literką jeszcze Q po czym występuje jeszcze +, bo za plusem kryje się wiele rzeczy, o tym zaraz powiem. Jeżeli chodzi o literkę L, czyli lesbijki to są to kobiety kochające kobiety. Literka G, czyli gej to są mężczyźni kochający mężczyzn. B, czyli biseksualna osoba lub osoby, czyli kochający/kochająca mężczyzn i kobiety. Również T, czyli chodzi o osoby transpłciowe, czyli takie, które przy narodzinach przyporządkowano do innej płci niż ta, z którą się identyfikują. Tam jest jeszcze Q. Jest jeszcze +. Dodajemy na końcu ten plus, bo jest więcej liter i nazw. Co one oznaczają? Orientacje psychoseksualne czy tożsamości płciowe i w plusie znajduje się Q, czyli Queer. Jest to określenie wybierane przez tych, którzy nie identyfikują się z jedną kategorią lub uważają, że są pomiędzy kilkoma kategoriami. To jest bardzo szerokie słowo, które jest czasami zamiennikiem na wszystko co dotyczy tożsamości płciowej czy orientacji psychoseksualnej. Również mamy A, która jest skrótowcem od osób aseksualnych, o których wspominałyśmy wcześniej – to są osoby, które mogą nawiązywać więzi i relacje, także intymne co już wspomniałam, ale element seksualny nie jest dla nich kluczowy. Nie musi być kluczowy. „I” to są osoby interpłciowe, czyli urodzone w ciele, który ma męskie i żeńskie cechy biologiczne. Również P – osoby panseksualne. Niektórzy mylą osoby panseksualne z osobami biseksualnymi. Osoby panseksualne nie zwracają uwagi na cechy płci drugiej osoby. Mogą one wchodzić w relacje miłosne lub seksualne z kobietami i mężczyznami, osobami transpłciowymi czy Queer. I po literce P możemy również znowu postawić +, ponieważ dopisujemy go, żeby pamiętać o wszystkich innych osobach, które nie mieszczą się w żadnych w poprzednio wymienionych kategoriach. Jeżeli chodzi o osoby biseksualne to tak jak wcześniej wspomniałam to są osoby kochające mężczyzn i kobiety. A akurat, jeżeli chodzi o osoby panseksualne to one nie zwracają zupełnie uwagi na płeć drugiej osoby, bo mogą one wchodzić w relacje nie ze względu na płeć, a ze względu na to kto im się podoba, kim są zainteresowane, w kim są zakochane, do kogo czują to coś co czują różne osoby, kiedy są zauroczone albo czują podniecenie. To nie jest ważne czy ta osoba jest kobietą czy mężczyzną, osobą transpłciową, queer czy niebinarną. Osoby panseksualne zupełnie się nie zajmują jakiej płci, jakiej tożsamości jest ta druga osoba.

JK: Zwracają większą uwagę na osobowość tej drugiej osoby niż na to jakiej jest płci?

ST: Też. Na przykład. Lub podoba im się człowiek. Są zainteresowane człowiekiem, a nie tym co reprezentuje jako osoba, która może się określać jakąś płcią, jakąś kategorią i tak dalej. Jest to dość szerokie. Jeżeli mogę tak to nazwać.

JK: Czy można zmienić płeć?

ST: Płci nie można zmienić. Staramy się tak tego nie określać. Jak niektórzy słyszą zmiana płci to poprawiam, że tu możemy mówić o tranzycji. Tranzycja jest formą leczenia dysforii płciowej, czyli specyficznego rodzaju negatywnych emocji jakie osoba transpłciowa czuje do swojego ciała. I tranzycja jest często długim, najczęściej wieloletnim procesem, a leczenie obejmuje między innymi zastępczą terapię hormonalną, operację oraz inne zabiegi: laserowe usuwanie owłosienia. Ale jeżeli chodzi o osoby transpłciowe to każda indywidualnie wybiera czego potrzebuje, jeżeli chodzi o tranzycję, to nie jest jakiś jeden szereg tych samych działań. Każda osoba sama decyduje o tym czego potrzebuje. 

JK: A jakie rady dałabyś rodzicom, do których zwracają się ich dzieci z tą kwestią, że płeć biologiczna nie odpowiada tej, którą oni czują wewnątrz siebie?

ST: Po pierwsze to może być bardzo trudny temat dla rodziny. Tak samo jak coming out, czyli wyjście z szafy ze względu na orientację psychoseksualną. Ważne jest żebyśmy starali się być cały czas przy dziecku, wspierać je i słuchać. To może być trudne, jeżeli dziecko poprosi nas o zmianę zaimków. Mówiliśmy ona/jej, a teraz  dziecko prosi, żeby mówić on/jego albo jeszcze inaczej, tak jak ona/on chce żebyśmy zwracali się. Może już nie chce, żeby używać imienia, które zostało nadane lub  przy narodzinach. To jest tak zwane deadname (martwe imię). Warto starać się pracować całą rodziną nad tym, żeby wspierać dziecko jak najbardziej umiemy. I to jest moja wskazówka, którą zazwyczaj staram się dawać różnym osobom: najbardziej pomocne jest to, żeby słuchać dziecka. To nasze dziecko wie najlepiej, czuje najbardziej siebie – może dopiero odkrywać siebie, a może już wiedzieć na pewno – musimy pozwolić na odkrywanie tego, pozwolić na to, żeby było sobą. W tej sytuacji słuchanie dzieci i ich zaleceń, tego czego potrzebują, sprawdzanie czego potrzebują jest najważniejsze. Przynajmniej na samym początku to może być duży szok dla rodziny. Trudność, która się nagle pojawia. Ale słuchać, słuchać, słuchać i rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. I nie tracić z oka ani z uszu (ani z niczego innego!) dziecka, bo nigdy nie wiemy co może się ostatecznie dziać. Taka osoba potrzebuje bardzo dużo wsparcia. Jak każdy z nas, kiedy pojawia się coś trudnego co niekoniecznie w naszym kraju jest – powiedzmy – społecznie akceptowalne. 

JK: A gdzie szukać więcej informacji na ten temat? Gdzie można się do edukować? 

ST: Jeśli chodzi o edukację związaną z transpłciowością czy niebinarnością to odsyłam znowu na Instragram. Mogłabym polecić dwa, a może nawet trzy konta. Pierwsze to będzie Grupa Stonewall. Drugie to Queerowy Feminizm. Tam jest bardzo dużo dobrych treści. Również polecam tranzycja.pl. To jest strona, która funkcjonuje od niedawna na której każdy znajdzie coś ważnego dla siebie. Jeszcze być może poleciłabym Miłość nie wyklucza albo Fundację Transfuzja. W zasadzie chyba powinnam powiedzieć o niej na pierwszym miejscu. Fundacja Transfuzja ma swoją siedzibę w Warszawie, ale można się z nimi kontaktować mailowo.

JK: Kiedy rozpoczynałyśmy rozmowę na temat tranzycji wspomniałaś, że to może być równie trudna rozmowa, co wyjście z szafy przed rodzicami. Czy masz jakieś wskazówki dla rodziców, którzy dowiadują się właśnie, że ich dzieci są homoseksualne? Jak zareagować na taką wiadomość? Jak postępować?

ST: Jeżeli chodzi o coming out naszego dziecka to nie możemy ani przewidzieć tego co się dana osoba konkretnie powie, czego nasze dziecko, czego będzie potrzebowało. I nie jesteśmy w stanie przewidzieć swojej reakcji, ale tak samo ważne jest to, żebyśmy słuchali potrzeb naszego dziecka. Możemy pomyśleć, że to pewnego rodzaju cios w nas, być może będziemy zadawać sobie pytania: „Co zrobiłam lub zrobiłem nie tak jako mama, tata, opiekun?” Zrobiliście wszystko co mogliście najlepiej i możecie jeszcze więcej. Żeby móc zbliżyć się do naszego dziecka jeszcze bardziej to warto go słuchać i rozmawiać. Dodatkowo nasze dziecko w ogóle się nie zmieniło, jest cały czas naszym synem, córką tylko pewien fakt o nim macie Państwo w rękach. Ono Wam syn swój sekret powierza. Także warto go nie wykorzystywać w złym celu, a sprawić, że możecie się jeszcze bardziej do siebie zbliżyć, słuchać się nawzajem, być blisko. Jak to moja mama powiedziała wydeptywać tą drogę do dziecka i słuchać, rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać.

JK: Tak. To jest super ważne, żeby okazywać sobie wsparcie nawet pomimo tego, że być może to będzie szok. Przecież nagle nie przestajemy kochać kogoś, bo dowiedzieliśmy się czegoś o nim. 

ST: Tak. Nasza reakcja może być różna. Możemy czuć się smutni, zdenerwowani. Mamy prawo do pokazywania emocji. Niestety złość czasami, nie zawsze,  przeradza się w agresję. Możemy być przemocowi, nasze zachowanie może być przemocowe albo agresywne. Warto postarać się, okazać to w innej przestrzeni, w innym miejscu. Nie przy dziecku i nie w stronę dziecka. To mogłoby być niebezpieczne. 

JK: A czy możemy sobie na chwilę wyobrazić taki idealny świat, w którym rodzice dowiadują się, że ich dziecko jest homoseksualne i jak idealni rodzice reagują?

ST: Sądzę, że przybijają sobie piątkę i mówią dziecku, że je bardzo kochają, że to nic nie zmienia. Istnieją osoby, które w taki sposób reagują. Znam, ale nie zawsze tak jest. Najbardziej idealnym scenariuszem takiej sytuacji może jest to, że w ogóle nie trzeba o tym mówić. Dziecko, kiedy utożsamia się z byciem heteroseksualnym nie musi tego deklarować, bo to widać po jego  działaniach. To byłoby piękne gdyby nie trzeba było w ogóle robić coming out’ów. Gdyby to nie był temat.

JK: Tak, bo bardzo lubię to porównanie, że osoby heteroseksualne nie przychodzą do rodziców i nie mówią: „Mamo lubię chłopaków! Mamo lubię dziewczyny!” Natomiast od osób homoseksualnych się oczekuje takiej deklaracji.

ST: Tak, bo pojawia się dużo pytań. Jeżeli dobrze obserwujemy swoje dziecko to jest ważne. Dodam, że ja jestem osobą queer, homoseksualną. Nagrałam z moją mamą video na Instagramie, które dotyczy mojego coming out, ale przede wszystkim ona mówi tam o swoim doświadczeniu i tego co mogła/może zrobić inaczej, czego żałuje, ale że nie miała takiej wiedzy. Im wcześniej będziemy się edukować, tym szybciej możemy na pewne rzeczy zareagować. Możemy zatrzymać depresję dziecka, zareagować tak dobrze, żeby jego/jej wychodzenie z szafy było jak najbardziej łagodne, pełne empatii. Tego często brakuje. To, co moja mama podkreśla to to, żeby rozmawiać i żeby obserwować dziecko, bo ono może się zamykać w pokoju, może chcieć wychodzić na zewnątrz, „uciekać” przed nami, nie wchodzić z nami w kontakt ze względu na to, że się boi coś ujawnić. Może my się czegoś domyślamy, więc dlatego warto rozmawiać. Jeżeli mamy z tym problem może zostawić karteczkę, liścik, że zawsze może z nami porozmawiać. My się zawsze możemy jakoś przygotować na taką ewentualną rozmowę jako opiekunowie czy rodzice. 

JK: Kiedy wspomniałaś o tym, że nagrałaś film ze swoją mamą to przypomniało mi się, że ja również na YouTube oglądałam kilka takich filmów, o których ludzie opowiadają o swoim wyjściu z szafy i rozmawiają o tym ze swoimi rodzicami. Teraz mi się nasuwają dwa kanał na anglojęzycznym YouTube: Those Vegan Guys i Shelbizleee. Podlinkuję je, bo to są bardzo wzruszające filmy, które pomagają się edukować. Uważam, że to super jest obejrzeć i aktywnie poszukać tego typu treści. 

ST: Tak. Ja takie oglądałam będąc nastolatką, wszystkie były amerykańskich dzieciaków, które wychodziły z szafy i podpowiadały co zrobić, czego nie robić, na co zwracać uwagę. Jednak często nie da się przewidzieć reakcji, ale to mi dało na tamten czas dużo wsparcia. Jak słuchają mnie jakieś dzieciaki czy nastolatkowie to polecam takie video-blogi na YouTube osób, które wychodzą z szafy.

JK: Jako osoba heteroseksualna myślę, że bardzo ważne jest, żeby swoim zachowaniem dawać znać, że my nie mamy z tym żadnego problemu, że jesteśmy z tym OK, bo dzieci bardzo obserwują to jakimi jesteśmy ludźmi my i nasi znajomi. To jak my postępujemy może dać im odwagę i śmiałość do tego, żeby się przed nami otworzyć.

ST: Tak, zdecydowanie. To sprawia, że to dziecko może się do nas zbliżyć, kiedy ono widzi nasze postawy, nasze wartości, to jak i co mówimy. To jest bardzo ważne. Naprawdę dzieci bardzo obserwują swoich opiekunów, swoich rodziców. Totalnie się z tym zgadzam. 

JK: Super, że odbiegłyśmy od tej mojej listy. Bardzo się cieszę, że te dwa tematy się pojawiły.

ST: Fajnie. Ja w ogóle bardzo lubię te tematy bardzo, bardzo, bardzo. To mogłabym mówić i mówić.

JK: Wracam do moich pytań. Czy seks się nudzi?

ST: Jestem zdania, że seks rzadko się nudzi. Może się nudzić oczywiście, ale częściej możemy mówić o znudzeniu obiektem seksualnym i jeśli seks się nudzi to warto zastanowić się czy nie nastąpiła jakaś zmiana, jeżeli chodzi o nasz związek, o kondycję naszego związku. Warto rozmawiać o swoich potrzebach w relacji czy w związku, o tym co i jak czujemy i czy czujemy w ogóle cokolwiek. Związki się zmieniają, ale w tym sensie, że my w związku się zmieniamy, druga osoba się w związku zmienia. My jako dwoje ludzi się zmieniamy, więc tym samym zmienia się wszystko wokół nas. Także ten seks w pewnym momencie może być czymś ważnym, czymś co stawiamy na szczycie, a czasami może być tak, że ten związek schodzi na bok, ale pytanie: „Dlaczego?” Dlaczego on nam się w pewnym momencie znudził? Czy nie chcemy czegoś zmienić? dlatego rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać.

JK: Jak długo trwa mutacja?

ST: Jeżeli chodzi o mutacje głosu, czyli zmiany brzmienia głosu u ludzi z dziecięcego na dorosły to on zachodzi na skutek zmian fizjologicznych w obrębie naszego narządu głosu, w wyniku rozwoju i wzrostu. Następuje zarówno u chłopców, jak i w mniejszym stopniu u dziewcząt podczas okresu dojrzewania, czyli między dwunastym, a szesnastym rokiem życia. Trwa około dwóch lat.

JK: Czy penis może być za duży na prezerwatywę?

ST: Rozmiar penisa, po pierwsze, nie ma znaczenia. Chociaż czasami ma, ale jeżeli chodzi o prezerwatywę to zdarza się, że prezerwatywa może być za długa, albo za krótka albo za ciasna albo za luźna. Najważniejsze jest, żeby znaleźć dla siebie właściwy rozmiar prezerwatywy. Można sprawdzić rozmiary prezerwatyw dostępnych na rynku i spróbować wypróbować kilka, aby się przekonać, który rozmiar jest dla nas najodpowiedniejszy. Należy pamiętać, że jeśli prezerwatywa się zsunie, pęknie lub rozedrze należy przerwać stosunek i wymienić ją na nową, aby mieć gwarancję całkowitej ochrony. 

JK: Czy przez prezerwatywę mniej się czuje?

ST: Jeżeli chodzi o czucie przez prezerwatywę to można czuć różnie. Można nie czuć dużej różnicy, ale można mniej czuć. To się zdarza jeśli prezerwatywa jest źle dopasowana. Może być wtedy niekomfortowo. Dlatego ważne jest to, żeby dobrać do siebie ten rozmiar. Dlatego ważne, żeby znaleźć tę najodpowiedniejszą, bo najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo osób, z którymi jesteśmy, bo w parze z tym bezpieczeństwem idzie przyjemność, więc warto zadbać o te dwie rzeczy. 

JK: Czy to normalne, że mam wzwód w czasie pocałunku?

ST: Tak, bardzo normalne. Jeżeli czujemy z tego powodu dyskomfort to nie należy w żaden sposób się tego obawiać, ponieważ nasze ciało reaguje. Reaguje na podniecenie. Ciało z penisem może zachowywać się w pewnym okresie w określony sposób podczas tego podniecenia, bo może nastąpić wyrzut hormonów. Krew wtedy napływa do członka, który staje się coraz twardszy, unosi się i powstaje wzwód, czyli erekcję w czasie podniecenia. Pocałunki mogą sprawiać, że mamy erekcję. 

JK: Czy trzeba bać się ciąży?

ST: Zdecydowanie nie, ale ten lęk może się pojawić. Taki lęk, że odczuwa dość duża część osób. Nie chcę określać dokładnie wieku, bo to często nie jest od niego zależne, ale szczególnie wydaje mi się, że dotyka to młodych osób. W ogóle mnie to nie dziwi, ponieważ ciąża czy poród lub stanie się rodzicem mogą wpływać na nasze życie, a być może sobie je jakoś zupełnie inaczej wyobrażaliśmy lub wyobrażamy. Lęk przed ciążą może odczuwać każda osoba niezależnie od płci, dlatego trzeba korzystać z rozwiązań, które zmniejszają lęk, jak i szansę na zapłodnienie kiedy nie chcemy ciąży. Dodatkowo warto o tym rozmawiać z partnerem/partnerką, osobami bliskimi, którym ufamy; które dadzą nam bezpieczeństwo w tej rozmowie. Będziemy mogli mówić o swoich emocjach czy obawach, które są ludzkie.

JK: Super. Bardzo Ci dziękuję za nasze dzisiejsze spotkanie. Ogrom wiedzy, ogrom fajnych informacji. Jeszcze raz dziękuję. 

ST: Ja również dziękuję i życzę Ci dużo zdrowia jak i Wam wszystkim.

Materiały dodatkowe:

Pomóż nam stworzyć drugi sezon podcastu!​
Muzyka: Secret Garden by Eugenio Mininni & Jazz 1 by Francisco Alvear | mixkit.co