Jak rozmawiać o seksualności z jedenastolatkiem?

Poprosiłam Patrycję Wonatowską, by odpowiedziała na pytania zadawane przez jedenastolatki: o oswajanie się ze zmieniającym się ciałem, masturbację, ciałopozytywność i pierwszą wizytę u ginekologa.

 

Patrycja Wonatowska

seksuolożka, edukatorka seksualna, terapeutka. Absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej ZNP (pedagogika – edukacja zdrowotna i profilaktyka uzależnień). Ukończyła studia podyplomowe z zakresu seksuologii klinicznej. Terapeutka w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązania. Studentka psychologii. Uczestniczyła w licznych kursach z zakresu edukacji seksualnej i seksuologii, np. „SAR: Sexual Attitude Reassessment and Restructuring” prowadzonego przez SexCoachU dr Patti Britton i dr Roberta Dunlapa. Swoją pracę poświęca profilaktyce zaburzeń psychoseksualnych, szeroko rozumianej edukacji seksualnej i propagowaniu zdrowia seksualnego. Prowadzi warsztaty oraz grupy rozwojowe w zakresie seksualności. Współtwórczyni podcastu Seksozoficznie. Współpracuje z Instytutem Pozytywnej Seksualności.

Pomóż nam stworzyć drugi sezon podcastu!

Jeśli chcesz wesprzeć finansowo pracę nad drugim sezonem podcastu oraz edukację seksualną w Polsce, dołącz do zbiórki!

Pytania z odcinka:

[00:02:19] Dlaczego rosną mi włosy łonowe?

[00:04:40] Jak bezpiecznie usuwać włosy łonowe?

[00:09:00] Czy mogę iść na basem w czasie miesiączki?

[00:10:50] Co to jest zapłodnienie?

[00:12:13] Dlaczego tak się pocę?

[00:15:39] Co to jest masturbacja?

[00:19:52] Czym jest napięcie seksualne?

[00:21:00] Jak często można się mastrubować?

[00:22:29] Dlaczego mój penis robi się twardy?

[00:23:05] Czy miejsca intymne zawsze tak dziwnie pachną?

[00:33:01] Jak wyglądają polucje nocne?

[00:43:14] Czy moje piersi są za duże/za małe?

[00:50:10] Co to znaczy być podnieconym?Jakie są objawy podniecenia?

[00:53:46] Co to jest przedwczesny wytrysk nasienia?

[00:57:38] Co mnie czeka na wizycie u ginekologa? Czy muszę tam iść?

[01:04:00] Jak wygląda wizyta u ginekologa? Jak się przygotować na pierwszą wizytę?

[01:07:15] Dziewczyny chodzą do ginekologów, a do jakiego lekarza chodzą chłopcy? Kiedy pierwszy raz iść do urologa?

[01:14:40] Co to jest ciałopozytywność?

[01:17:57] Co to jest grooming?

[01:19:50] Co to są nudesy?

[01:24:00] Co to jest catfishing?

Transkrypcja:

JK: Dzień dobry Patrycjo, bardzo się cieszę na nasze dzisiejsze spotkanie i dziękuję, że zgodziłaś się na udział w odcinku. Pierwsze pytanie brzmi: dlaczego rosną mi TAM włosy?

PW: O ile burza hormonów jest dużo łatwiejsza do przyjęcia o tyle te włosy są takim punktem zapalnym. No, bo z jednej strony one rosną. Z drugiej strony dostajemy ten przekaz medialny, który informuje nas, że dobrze jest się tych włosów łonowych pozbyć. Mamy do czynienia z różnymi filmami, z różnymi treściami, w których te włosy za wszelką cenę bardzo często są usuwane, chowane. I tak naprawdę wybór należy do każdej osoby, jeżeli jest on rzeczywiście świadomy, czyli jeżeli chcesz mieć włosy łonowe to jest OK. Jeżeli ich nie chcesz to jest OK, jeżeli robisz to świadomie. Natomiast to, co warto wspomnieć to to, że oczywiście, poza tym, że jest to pozostałość ewolucyjna, ale przede wszystkim włosy łonowe mają jedno zasadnicze zadanie: chronią. Chronią przed bakteriami, chronią przed dostawaniem się różnych drobnoustrojów do naszego organizmu, szczególnie te umieszczone w okolicach narządów intymnych, więc zawsze jak młodzi ludzie mnie o to pytają co z tymi włosami łonowymi zrobić? Przede wszystkim zadać sobie chyba pytanie: dlaczego one tak naprawdę tak bardzo mi przeszkadzają? Co w nich takiego jest, skoro jest to naturalny i nieodłączny element ludzkiego ciała to dlaczego tak bardzo chcemy się pozbyć? Skoro na głowie dbamy o to, żeby mieć różnego rodzaju fryzury, ekspresję pokazać to czemu akurat włosy na nogach czy w okolicach narządów intymnych czy pod pachami stanowią taki rdzeń wstydu i bardzo często są ukrywane? 

JK: Czy może w trakcie takiej rozmowy, jeżeli nasze dziecko, nastolatek mówi, że on jednak by chciał się pozbyć to czy możemy z nim porozmawiać o tym jak? 

PW: Tak, jak najbardziej. Rzeczywiście to bezpieczeństwo moim zdaniem jest bardzo istotne. Młodzi ludzie mówią, że kiedy używają golarki to robią się krostki, są podrażnienia. Co zrobić, żeby rzeczywiście zadbać o to bezpieczeństwo? I to jest fantastyczne pytanie, dlaczego? Dlatego, że to jest wyraz dbałości o swoje zdrowie i o swoje ciało, czyli podchodzimy z szacunkiem do ciała. Nie przedmiotowo, a raczej podmiotowo, więc dlatego tutaj podkreślam, że to jest super, jeżeli młodzi się pytają i chcą się dowiedzieć. I to na co ja stawiam to przede wszystkim to bezpieczeństwo. Oznacza to, że używamy maszynki, która jest specjalnie do tego przeznaczona. Nie używam tej maszynki do żadnej innej części ciała. Najczęściej i najlepiej rzeczywiście zrobić to w kąpieli pod prysznicem, z pełną ostrożnością i pełną uwagą. Jeżeli włosy są zbyt długie warto je wcześniej podstrzyc. To są ważne pytania, które gdzieś pomagają po prostu w dbałości o siebie. Myślę, że rzeczywiście w ogóle to dojrzewanie jest takim okresem, kiedy w ogóle młodzi ludzie stykają się naprawdę z wieloma rzeczami i wiele rzeczy jest dla nich nowych. Dlatego ja zawsze na swoich zajęciach czy w kontakcie z młodymi ludźmi zawsze powtarzam jedno: naprawdę nie ma głupich pytań.

JK: Wspomniałaś o metodzie depilacji za pomocą maszynki, a tak z perspektywy bezpieczeństwa i Twojej wiedzy i doświadczenia to co mogłabyś powiedzieć o innych metodach? Są różne metody depilacji: woskiem, pastą cukrową, kremy. Tych możliwości jest bardzo dużo. Natomiast czy dla takiego młodego człowieka to jest coś bezpiecznego?

PW: Myślę, że bezpieczna jak najbardziej, jeżeli użyte w odpowiednim miejscu, w odpowiednim punkcie, salonie przez osoby, które faktycznie się na tym znają. To na co warto zwrócić uwagę to przede wszystkim stopień bolesności poszczególnych metod. To wydaje mi się bardzo istotne, żeby uprzedzać, że faktycznie są metody, które są mniej lub bardziej bolesne. Warto pamiętać, że jeżeli zaczynamy korzystać z metod trwałego usuwania owłosienia to ono po prostu nie powróci. to na co ja stawiam to przede wszystkim możliwości, wybór. To, żeby sprawdzić, przetestować, zastanowić się co tak naprawdę w mojej sytuacji będzie najodpowiedniejsze i czego aktualnie chcę. Ja bym przede wszystkim stawiała na tę możliwość wyboru: co w sytuacji, kiedy później rzeczywiście spodoba mi się idea fryzur intymnych albo jednak fajnie by było z jakiegoś powodu mieć owłosienie na nogach czy pod pachami. Warto zwrócić na to po prostu uwagę, że są rzeczy, są sposoby, które, jeżeli już raz zaczniemy podejmować działania to po prostu może się to nie odwrócić.

JK: Super. Bardzo się cieszę, że o tym wspomniałaś, żeby przede wszystkim koncentrować się na przyczynach i skutkach i tym czy coś jest odwracalne czy nie. Myślę, że to jest bardzo cenna uwaga. Czy mogę iść na basen w czasie miesiączki? 

PW: Jak najbardziej tak. Basen podczas miesiączki jest możliwy, jeżeli dana osoba czuje się w pełni sił fizycznych i nie ma żadnych innych dolegliwości, jak najbardziej tak. Uważam, że wszelkiego rodzaju metody typu tampony czy kubeczek menstruacyjny są tak skonstruowane, że rzeczywiście krew miesiączkowa nie wydostanie się na zewnątrz, jeżeli jest to kubeczek odpowiednio dobrany. I Myślę, że to znowu jest kwestia wstydu. No, bo nawet jeżeli przykładowo taka sytuacja by się wydarzyła… Myślę, że tutaj to o czym warto by było wspomnieć to znowu krwawienie miesiączkowe nie jest aż tak obfite, to nie jest otwarta rana z tętnicy, gdzie krew tryska i to myślę, że to nieustająco warto powtarzać, bo na wiadomość, że tak na dobrą sprawę krwawienie miesiączkowe to jest około powiedzmy kieliszka krwi tak przez cały okres. To rzeczywiście osoby, które to słyszą, młodzi ludzie, którzy to słyszą mają takie: Ale jak to? Wyobrażenie jest zupełnie inne. I tak samo jest tutaj. Jeżeli jest pomysł na basen, jeżeli jest gotowość na basen są środki higieniczne, które pozwalają i nie ma obaw, że cokolwiek się wydostanie.

JK: Co to jest zapłodnienie?

PW: Zapłodnienie to moment połączenia się komórki jajowej z komórką plemnikową. I to co warto przy okazji zapłodnienia powiedzieć to to, że do zapłodnienia dochodzi w jajowodzie i to nie jest tak, że to następuje od razu, bo do zapłodnienia dochodzi mniej więcej po kilku dniach od momentu kiedy doszło do niezabezpieczonego kontaktu seksualnego. Z stąd między innymi ta możliwość skorzystania z antykoncepcji po, bo nawet jeżeli te komórki się połączą to później jeszcze muszą przebyć całą drogę z dalszej części jajowodu przemieścić się do macicy, dopiero się zaimplementować w ściankach macicy i dopiero tak naprawdę rozpoczyna się ten moment kiedy rzeczywiście te połączone komórki dalej zaczynają się rozwijać. Potrzeba mniej więcej około ośmiu dni od momentu kiedy dostanie plemnik się dostaje do jajeczka i się połączy do zagnieżdżenia.

JK: Dlaczego tak się pocę?

PW: Pocenie jest przede wszystkim czymś naturalnym i zdrowym, jest OK. Myślę, że przy okazji tego dorastania, dojrzewania te zapachy mogą zaskakiwać, i to jest jak najbardziej zrozumiałe. No, bo znowu to jest coś nowego. Tylko, że gdzieś tak w kulturze mamy mocno zakorzenione i coraz bardziej gdzieś w tym się osadzamy, że te zapachy i wszelkiego innego rodzaju rzeczy, które są związane z naszym ciałem trzeba za wszelką cenę neutralizować i w ogóle sprawiać, że one mają pachnieć zupełnie inaczej niż pachną. Jeżeli zachowuje się czystość ciała, czyli jeżeli jest potrzeba to biorę prysznic rano, popołudniu, wieczorem lub tylko rano i wieczorem to tutaj warto po prostu obserwować swoje ciało, bo co istotne pocenie się to nie jest tylko i wyłącznie chłodzenie organizmu, bo to się człowiek poci. Czasem zapach potu może być różny w sytuacji kiedy jemy jakieś kwaśne rzeczy, jeżeli niezbyt zdrowo się odżywiamy; to jak karmimy ciało będzie nam oddawało takie, a nie inne zapachy. Podobnie zresztą jak w przypadku smaku spermy czy smaku wydzieliny z pochwy to są rzeczy, które warto mieć na uwadze. Ostatnia kwestia, chyba jeżeli chodzi o te zapachy to oswajanie: oswajajmy się z tym, że ludzie naprawdę pachną różnorodnie. To nie musi być tak, że jeżeli nie będę czuć mięty z ust drugiej osoby to nie mogę jej pocałować. Owszem są osoby, które rzeczywiście będą czuły bardzo duży dyskomfort, ale jeżeli to jest tylko i wyłącznie na zasadzie, bo chyba niezbyt ładnie pachnie Ci z ust i chyba to nie jest OK to tak naprawdę warto się zastanowić czy rzeczywiście to jest tak, że ten zapach mi tak bardzo przeszkadza czy świadomość ewentualnie tego, że nie czuję po prostu mięty. Chociaż to może być podwójne znaczenie (śmiech). To, że nie czuję tej mięty z ust to wcale nie oznacza, że nie mogę się do kogoś przytulić i z kimś pocałować, świadome podchodzenie, dlaczego tak naprawdę ten zapach aż tak bardzo mi przeszkadza, bo to jest tak jak z tym mówieniem, że kobiety puszczają bąki. Kobiety robią kupę i to wcale nie musi pachnieć fiołkami i być posypane brokatem. Taka jest nasza fizjologia. I to jest po prostu część ludzkiego ciała.

JK: Co to jest masturbacja?

PW: Masturbacja inaczej nazywana samomiłością. Oczywiście tych synonimów jest całkiem sporo, bo i pojawia się oczywiście onanizm, samogwałt. Te dwa ostatnie sformułowania, szczególnie samogwałt tutaj wydaje mi się dosyć mocnym i nieadekwatnym określeniem. Tak na dobrą sprawę onanizm i mit Onania mówi o stosunku przerywanym, a nie o samej masturbacji, więc nastąpiło na jakimś etapie pomieszanie pojęć. Natomiast czym jest masturbacja? Znowu, masturbacja jest czymś zupełnie normalnym i naturalnym. Masturbacja tak naprawdę służy samozaspokojeniu nagromadzonej energii seksualnej. W takim najogólniejszym znaczeniu. Dlaczego ludzie się masturbują? Masturbują się dlatego, że mają wysokie napięcie seksualne i potrzebują rozładowania. Masturbują się dlatego, że czują podniecenie, a w żaden inny sposób nie mogą tej ekspresji seksualnej podjąć czy zrealizować z drugą osobą czy z innymi osobami. Czasem masturbacja może być wykorzystywana w celu rozładowania stresu i napięcia; i to jest akurat rzecz na którą zwracam uwagę w przypadku młodych ludzi. Rzeczywiście o ile sama masturbacja jest czymś zupełnie naturalnym o tyle czasem prowadzić do uwarunkowania na bodziec. To znaczy jestem zestresowany/ zestresowana, więc w momencie, kiedy będę się masturbować ten stres odchodzi. Warto zwrócić uwagę na to, dlaczego tak naprawdę się denerwuję, czy są jakieś inne sposoby, inne metody, żeby nie uwarunkować się na konkretny schemat działania i to o czym na pewno mówię młodym ludziom to to, że jeżeli podejmuje się masturbację warto jest zróżnicować tę masturbację. Co oznacza, jeżeli stosuję masturbację zaciskając dłoń na penisie to robię to w jakiś określony sposób. Dobrze jest ten bodziec różnicować, żeby nie uwarunkować się na jeden określony zacisk dłoni, bo później kontakt seksualny z osobą, która ma pochwę może nie być tak satysfakcjonujący, bo to nie będzie doświadczenie jakie zapewnia mi uścisk dłoni. W przypadku osób z pochwami to często to co jest wspominane to wykorzystywanie strumienia wody pod prysznicem. To jest OK. Ta metoda i ten sposób jest jak najbardziej OK. Natomiast różnicowanie tego bodźca dostarczy różne możliwości, różne doświadczenia płynące z ciała i nie uwarunkowujemy się na coś jednego, coś konkretnego. Sposób stymulacji, sposób pieszczenia przez drugą osobę nadal pozostaje satysfakcjonującym, bo nie mam tylko i wyłącznie tego wyobrażenia i połączenia, że musi być strumień wody pod jakimś określonym ciśnieniem. Natomiast to co warto powiedzieć mimo tego, że mamy dwudziesty pierwszy wiek, ale nie od masturbacji nie rosną włosy na rękach i nie rosną błony między palcami. 

JK: Wspomniałaś, że masturbacja jest metodą rozładowania napięcia seksualnego i może warto również byłoby wyjaśnić to określenie. Czym jest napięcie seksualne?

PW: Napięcie seksualne to tak ilość bodźców, ilość reakcji i ilość doświadczeń nagromadzonych; jeżeli widzę osobę, która mi się podoba to mogę mieć jakieś skojarzenie, mogę mieć wyobrażenie i fantazję. Napięcie już zaczyna wzrastać. Jeżeli następnego dnia czy za parę godzin zobaczę jakiś inny materiał, który mnie pobudzi, podnieci albo coś wpadnie mi do głowy to znowu to napięcie wzrasta. Suma tych wszystkich bodźców, tych wszystkich reakcji i tych wszystkich doświadczeń może czasami do tego stopnia urosnąć, że jedynym sposobem na rozładowanie tego jest po prostu podjęcie kontaktu seksualnego, czyli masturbacji włącznie.

JK: Młodzi ludzie pytają jak często można się masturbować. Czy jest jakiś limit, granica czy ileś jest za dużo albo za mało? 

PW: Tak. Rzeczywiście to pytanie dosyć często się pojawia i chyba to na co ja zwracam najczęściej uwagę to jest kwestia tego, że nie ma odpowiedniej liczby, nie ma odpowiedniej normy. Będzie osoba, która będzie potrzebować masturbacji pięć razy dziennie, sześć dni w tygodniu co może wydawać się przerażające, ale tutaj jest tak naprawdę istotne to co mi ta masturbacja daje? W jakich sytuacjach? I to co chyba jest najistotniejsze: w jaki sposób. To na co ja zwracam uwagę to bezpieczeństwo, czyli jeżeli masturbacja nie prowadzi do uszkodzenia ciała, jeżeli nie mam z tego powodu poczucia winy, poczucia wstydu i czuję się po masturbacji, po uwolnieniu tego napięcia dobrze, a nawet bardzo dobrze to nic złego się nie dzieje i nie można powiedzieć, że jakaś ilość jest OK, a jakaś ilość jest nie OK. To jest naprawdę bardzo indywidualna, bardzo zróżnicowana sprawa. i chyba to co warto podkreślić masturbacja nie jest zarezerwowana tylko dla mężczyzn, tylko dla chłopców. Kobiety, dziewczynki jak najbardziej się masturbują.

JK: Dlaczego mój penis robi się twardy?

PW: Najczęściej twardość penisa spowodowana jest tym, że dochodzi do erekcji, czyli wzwodu. Jest to sytuacja, w której komórki w penisie, komórki krwi pęcznieją, ciała jamiste wypełniają się krwią i przez to dochodzi do wzwodu. To wszystko to są reakcje fizjologiczne w celu umożliwienia odbycia kontaktu seksualnego i wprowadzenia penisa do pochwy.

JK: Wracamy do pytania o zapachy. Czy miejsca intymne zawsze tak dziwnie pachną?

PW: Nie zawsze. Tutaj myślę, że warto by było wrócić do kwestii ewolucyjnej, bo są badania naukowe, które pokazują, że my tak ewolucyjnie mamy, że po zapachu czasem nawiązujemy kontakt z innym człowiekiem, bo jest on dla nas atrakcyjny zapachowo, hormonalnie. Jest coś takiego podświadomego, to jest ta chemia (tutaj zburzymy ten mit strzały amora i chemii między ludźmi) to są zapachy bardzo często i na podstawie zapachów możemy siebie wybierać. Dlatego przypomina mi się jeden z takich eksperymentów, który mówił, że kobietom dano koszulki mężczyzn, którzy się spocili, którzy ćwiczyli i one wybierały pod względem samego zapachu mężczyznę, który byłby w ich oczach i ich zdaniem najbardziej atrakcyjny, bo ten zapach rzeczywiście przyciągał drugą osobę do tej pierwszej. I to jest tak, że narządy intymne mają jakiś określony zapach i to w jaki sposób i co jemy ma wpływ na to jak smakujemy i pachniemy. Uważam, że czasami warto jest nie używać wkładek zapachowych i tego typu innych kwestii dlatego, że zapachy z naszego ciała sygnalizują nam czy wszystko jest w porządku, czy ewentualnie nie rozwija się jakiś stan zapalny czy nie ma zakażenia bakteryjnego. Szczególnie w okolicach narządów intymnych. U kobiet, dziewczyn, osób z pochwami, z cipkami tak na dobrą sprawę zapach zmienia się, jeżeli chodzi o poszczególne okresy cyklu, czyli w jednym miesiącu ten zapach będzie inny, ta wydzielina z pochwy będzie inna, bo rzeczywiście organizm przygotowuje się do ewentualnego zapłodnieni. Staram się rozmawiać z młodymi ludźmi i pytać jakie oni mają wyobrażenie o tym jak w ogóle powinno się pachnieć, żeby można było powiedzieć, że jest OK. I bardzo często słyszę w odpowiedzi w ogóle. I zastanawiam się skąd ta odraza i wyobrażenie, że to ciało nie pachnie. Przy okazji rozmowy o pierwszym razie czy w ogóle o pierwszych kontaktach i doświadczeniach seksualnych zwracam uwagę na to, że na filmach nie czujemy jak ludzie pachną. Nie wiemy jaki zapach jest między nimi, bo osoba podniecona może inaczej pachnieć niż niepodniecona… Naprawdę, dlaczego tak bardzo tego zapachu się boimy, skoro jest on po prostu częścią nas i naszego życia?

JK: To jest super co mówisz, bo przecież w kontaktach międzyludzkich, w kontaktach intymnych to nie chodzi tylko o zapachy z sfer intymnych, ale o zapach skóry, zapach włosów. Jest ich tak dużo i one w większości są dla nas przyjemne, jeżeli jesteśmy z kimś z kim chcemy być i to jest taki rodzaj doświadczania tej drugiej osoby i bliskości.

PW: Tak, zdecydowanie tak. To jest bardzo piękne co powiedziałaś, bo rzeczywiście czasem warto jest podpowiedzieć i powiedzieć, że jeżeli budujemy ten mit tego pierwszego razu, że to wszystko jest piękne, romantyczne i urocze to ja bardzo często staram się jednak burzyć ten mit i mówić: „OK. rozumiem to wyobrażenie, ale teraz zejdźmy na ziemię i pogadajmy o tym jak naprawdę to może wyglądać”. Co oznacza, że możecie być niezdarni. Ciała naprawdę mogą wydawać się z siebie dziwne dźwięki, nie mówiąc już o zapachach i wszystkich innych rzeczach, skóra do skóry w momencie kiedy jest ruch frykcyjny, nawet czasami podczas całowania nasze usta, nasze ciała mogą wydawać naprawdę śmieszne czasem dźwięki. Poznawajmy się, delektujmy się sobą, tym w jaki sposób pachniemy, jak w ogóle reaguje nasze ciało, jak reagują nasze piersi, jądra, jak zachowuje się wszystko to, co gdzieś tam jest dla nas erotyczne. 

JK: Wrócę jeszcze na chwilkę do kwestii zapachów, ale z tej perspektywy zdrowotnej. Co powinno wzbudzić naszą czujność, naszą uwagę? Jakie zapachy mogą dać nam taki sygnał, że może warto byłoby skontaktować się z lekarzem i sprawdzić to bardziej?

PW: Myślę sobie, że chyba takim najbardziej uogólnionym chyba zastanawiającym zapachem to jest rzeczywiście to słynne porównanie do ewentualnej ryby, bo to najczęściej się pojawia tak jak ludzie młodzi mnie pytają o rzeczy. Najbardziej ogólnie to ja bym powiedziała: zaufanie intuicji. W momencie kiedy pojawia się jakaś wydzielina na bieliźnie i wącham tą wydzielinę albo nawet nie muszę jakoś bardzo szczególnie tylko już czuję jakiś zapach to to już jest sygnał ostrzegawczy, bo to znaczy, że coś się dzieje. niezależnie od tego czy tam jest ryba, dorsz czy łosoś, cokolwiek by to nie było to trzeba zaufać sobie. To tak jak z obserwacją cyklu u kobiet, u dziewczyn czy nie wiem z polucjami u chłopaków. To to są te rzeczy, które po prostu warto jest obserwować: jak moje ciało standardowo się zachowuje czy jest coś innego. Jeżeli to nie minie to to już jest sygnał, żeby naprawdę zgłosić się do medycznej informacji. 

JK: Sporo mówimy tutaj o wydzielinach u osób z macicą i to wydaje mi się, że to jest przyjęte, że o tym się po prostu więcej rozmawia. Co natomiast z chłopcami? Co z osobami z penisem? Czy w tym przypadku również zapachy mogą wzbudzić naszą uwagę, czujność?

PW: Tak. Zapachy niewątpliwie, bo wydzielina z cewki moczowej i z penisa może jak najbardziej alarmować. Myślę, że to na co szczególnie u mężczyzn, u chłopaków można zwrócić uwagę to ta biała wydzielina, która jest nazywana mastką i zbiera się pod napletkiem. Tutaj konieczność przestrzegania tych wszystkich zasad higieny intymnej. U kobiet mastka się zbiera na wargach sromowych, ale ponieważ częściej się jednak u osób z cipkami, z pochwami zwraca się tę szczególną uwagę ze względu chociażby na comiesięczne krwawienie i to jest taki sygnał, że trzeba porozmawiać o higienie intymnej, o tyle u chłopaków, u osób z penisami częściej jednak zostawia się ich tak samych. Stąd te między innymi te obawy odnośnie polucji. No, bo coś się dzieje. Z penisa zaczyna wyciekać mi jakaś biała substancja i nie mam zielonego pojęcia co to jest. Często się tak zdarza, że młodzi ludzie przy braku rzetelnej edukacji seksualnej, powszechnej nadal są pozostawieni sami sobie. Czasem chłopcy, osoby z penisami pytają mnie o białe grudki, które mogą się pojawiać na penisie, które najczęściej są jak najbardziej OK. Jeżeli chodzi o wycieki z penisa wszystko to, co odbywa się mimowolnie i nie jest polucją albo nie jest spontanicznym wytryskiem i ma zabarwienie lekko zielonkawe to są sygnały, w których trzeba udać się do lekarza. 

JK: Może zatrzymajmy się na chwilę przy temacie polucji nocnych i czy mogłabyś powiedzieć, jak one wyglądają tak fizycznie? Skąd się biorą? I wszystkie inne ważne rzeczy, które warto wiedzieć.

PW: Polucje to jest ten moment, kiedy chłopak – jak to się mówi – staje się mężczyzną. To jest sygnał dla niej, że organizm zaczyna produkować plemniki, czyli jądra i cały układ zaczynają wchodzić w ten w okres, w którym mogą przysporzyć się do zapłodnienia. To znaczy mogę stać się rodzicem, a niezabezpieczony kontakt seksualny może doprowadzić do ciąży. Dlaczego w ogóle i skąd są polucje? Polucje najczęściej są wtedy, kiedy dana osoba nie podejmuje masturbacji lub kontaktów seksualnych. Chociaż raczej masturbacji w tym wieku; polucje będą miejsce mniej więcej około jedenastego, trzynastego roku życia. To tak mniej więcej. Jeżeli będą później wszystko jest w porządku. Jeżeli w ogóle ich nie będzie jest wszystko w porządku, bo to prawdopodobnie oznacza, że w wyniku masturbacji ta nagromadzona sperma wydostaje się na zewnątrz. I sama polucja jest to upuszczenie tych już wyprodukowanych plemników na zewnątrz, żeby zrobić miejsce na następne, bo ten proces produkcji plemników kończy się dopiero z końcem życia. Musi być po prostu miejsce, żeby cały czas ta fabryka, ta maszyna produkując plemniki miała je gdzie po prostu zmagazynować. To jest jak najbardziej fizjologiczny objaw. Polucje najczęściej mają miejsce w nocy. Mogą im towarzyszyć sny erotyczne. Mogą przychodzić ś skojarzenia erotyczno- seksualne. Może być tak, że osoba z penisem budzi się rano i rzeczywiście jest erekcja i jest mokre prześcieradło. Co jest naturalne, bo sam poranny wzwód świadczy o zdrowiu, ale to co warto powiedzieć i to myślę, że warto podpowiedzieć rodzicom i opiekunom, żeby nie robić z tego wielkiej afery. Dobrze jest ewentualnie przygotować wcześniej chłopaka, syna na to, że w ogóle coś takiego może mieć miejsce. I w momencie, kiedy już rzeczywiście to prześcieradło, ta pościel zostanie zabrudzona, żeby nie wyśmiewać, nie pokazywać, nie nagłaśniać tego tylko po prostu przyjąć, że tak po prostu jest nawet, jeżeli chłopak sam wrzuci pościel do kosza na brudy czy do pralki bezpośrednio to nie komentować, po prostu przyjąć. I myślę, że to jest chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy, którą rodzice mogliby zrobić zamiast uśmiechania się, próby obrócenia tego w żart, bo czasami może być to po prostu żenujące i może być tak naprawdę niekomfortowe, zarówna dla rodzica w tym żarcie jak i dla nastoletniej osoby. Sytuacja wtedy tworzy większy dystans, większe ograniczenia i oddalenie, jeżeli chodzi o zaufanie pod względem tematów około seksualnych.

JK: Ja sobie pomyślałam teraz, że jak ważne jest uczenie dziecka samodzielności od początku. Młody człowiek, żeby wiedział, gdzie jest zmiana pościeli i jak obsłużyć pralkę jak dużo daje mu samodzielności i takiego poczucia po prostu, że czuje się dobrze, kiedy te zmiany w ciele się pojawiają. I nigdy bym nie pomyślała, że nauka obsługi pralki może się wiązać z edukacją seksualną, a jednak. I tutaj myślę, że to jest duży apel do rodziców, żeby uczyli tych obowiązków domowych wszystkich zarówno chłopców, jak i dziewczynki od samego początku, bo samodzielność, którą dajemy w ten sposób młodym ludziom jest nieoceniona i nie do przecenienia. 

PW: Super. Bardzo mi się podoba ten wniosek i postuluję: uczmy młodych ludzi obsługi pralki w celu ich samodzielności. 

JK: Tak, bo wiesz co? Pomyślałam sobie, że to może być naprawdę bardzo krępująca rzecz, kiedy taki młody chłopiec musi iść do mamy i powiedzieć: „Potrzebuję zmiany pościeli” a ona: „Ale dlaczego? A po co? Ja to zrobię dla Ciebie.” I zupełnie nieświadomie wprowadzamy to dziecko w jeszcze większe tabu, wstyd, zażenowanie, skrępowanie. Możemy tego zupełnie uniknąć zwykłymi rzeczami i może też, jeżeli postanawiamy rozmawiać z chłopcem o polucjach nocnych wcześniej zanim one się pojawią to jest fajnie pokazać mu, że pościel jest tu i jeżeli będziesz potrzebował to sobie weź i nawet nie musisz nic mówić. Chciałabym jeszcze podpytać o fizyczną stronę, Jak wyglądają polucje nocne?

PW: Poza ewentualnym porannym wzwodem czy nawet nocnym, bo w momencie, kiedy się budzisz to musi dojść do najczęściej erekcji, czyli do wzwodu, czyli penis zmienia swoje położenie. Tu jest ten moment, kiedy napływa krew. Wydostaje się z niego na zewnątrz odrobina płynu, który może mieć lekko białe zabarwienie. Ta substancja może być lekko lepka, ale to nie jest tak, że ta wydzielina jest wtryskiwana na kilometry. I to chyba co jest istotne i ważne: rzeczywiście nawet jeżeli pozostawi się spermę do wyschnięcia ona może zostawiać jakieś lekkie plamy, mniej lub bardziej widoczne. Najczęściej polucje są określane mianem zmaz nocnych czy mokrych snów. Może być taka sytuacja, że osoba się budzi i rzeczywiście czuje coś mokrego zarówno na bieliźnie, bokserkach jak i w okolicach krocza. To tak to mniej więcej wygląda i myślę sobie, że chyba największym zaskoczeniem tak na dobrą sprawę jest ta nieświadomość i niewiedza. Jeżeli młody człowiek nie jest przygotowany na zmiany to tym bardziej będzie zawstydzony, tym bardziej będzie przerażony. Im bardziej dajemy mu informację, dajemy wiedzę to przerażenie nadal będzie, bo to nie jest tak, że jak komuś coś powiemy… To tak samo jakbym powiedziała Ci: „Słuchaj. Masz tutaj rowerek i tutaj sobie pedałujesz i po prostu sobie jedziesz.” Byłoby cudownie, gdyby tak to działało. Tak to nie działa. Porozmawianie z młodymi ludźmi, wspomnienie o tym, że „Jeżeli będziesz przerażony/przerażona to jak najbardziej rozumiem. Jeżeli chcesz porozmawiać to jestem, a jeżeli coś to ewentualnie ja Ci tutaj zostawiam taką książeczkę, więc ewentualnie pojawiły się jakieś pytania to myślę, że może ewentualnie możesz tutaj się czegoś dowiedzieć.Być może słyszałeś o jakimś forum.” Taka informacja, żeby być obok.

JK: Tak. A czy masz jakąś książkę, którą mogłabyś polecić w tym temacie?

PW: Tych książek jest coraz więcej. Teraz wiem, że jakiś czas temu pojawiła się książka sexed.pl. To to jest bardzo fajna pozycja. Książka o dojrzewaniu i dorastaniu Wiesława Sokoluka. Na pewno mogę polecić forum Grupy Ponton, na którym młodzi ludzie po prostu mogą zadawać bezpośrednio pytania, na które dostają odpowiedź lub znaleźć różnego rodzaju publikacje na temat dojrzewania i różne artykuły. Na szczęście tych miejsc jest coraz, coraz więcej. Myślę, że można dużo by wymieniać i w ogóle to jest przefantastyczne i przecudowne. System wsparcia, gdzie pokazujemy, że jesteśmy, że nie zostawiamy tej osoby samej sobie. Nie musi szukać, bo w momencie, kiedy zaczyna wpisywać jakikolwiek hasło dotyczące edukacji seksualnej, dotyczące ciała, zmian cielesności tych informacji może się pojawić mnóstwo. I to jest tak jak z tym słynnym wpisuję w Internety, że boli mnie głowa, a to co może wyskoczyć w wyszukiwaniach może mnie zaskoczyć. 

JK: Czy moje piersi mogą być za duże, za małe?

PW: Myślę sobie, że raczej nie. Ale dlaczego mówię ,,raczej”? Bo tu pojawia się ewentualnie moment, kiedy rzeczywiście piersi mogą być za duże i mogą powodować pochylenie sylwetki czy bieganie, ćwiczenie, jakaś aktywność fizyczna może stanowić problem, bo same w sobie mogą być faktycznie nieco większe. Staram się zwrócić uwagę, że w ogóle w samej tej edukacji słowa mają bardzo duże znaczenie. To znaczy, co to znaczy za duże i co to znaczy za małe? Jeżeli są takich rozmiarów to być może będzie tak, że ewentualnie będzie Ci trudniej podskakiwać, ale mamy różnego rodzaju staniki, które tak bardzo stabilizują, że uprawianie tej aktywności fizycznej będzie dla Ciebie nieco łatwiejsze. Dlatego warto jest o tym rozmawiać. Co to znaczy ,,za małe”? Dla kogo one są za małe? Tu znowu wchodzimy w te wzorce kulturowe, to czym się otaczamy, to jakimi słowami mówimy i w jakim kontekście, nie? Kiedy one są za małe? Czy A to za małe a D to za duże? Kto o tym decyduje? 

JK: Bardzo mi się podoba, że wspomniałaś o tym, że piersi mogą sprawiać, że będziemy mieć pochyloną sylwetkę czy będzie bolał nas kręgosłup, czy lekcje wf-u będą nam przysparzać trudności, nawet bólu. Jako osoba z większym biustem sama tego doświadczyłam. Ta edukacja w zakresie doboru stanika była dla mnie dużą zmianą i myślę, że to jest temat, który wciąż szczególnie w przypadku nastolatków, o którym się nie mówi. Te zmiany się pojawiają i dopiero kiedy stajemy się kobietami i zaczynamy same na własną rękę szukać to znajdujemy rozwiązania, a one są dostępne i warto się zorientować. Jeżeli uwrażliwimy naszego młodego człowieka na to, że może się pojawić ból, że to, że nie cierpisz biegać, bo Ci po prostu zwyczajnie piersi przeszkadzają to to jest normalna rzecz i możemy poszukać jakiegoś rozwiązania. To to jest bardzo ważne moim zdaniem.

PW: Tak. Fajnie, że zwracasz na to uwagę i tak sobie pomyślałam teraz, że w przypadku osób, które w jakimś stopniu zaczynają kwestionować swoją tożsamość płciową: bycie kobietą, bycie mężczyzną. Czasem rodzice osoby, które urodziły się w ciele kobiety, zwracają się o pomoc: „Moja córka chce, żeby mówić, zwracać się do niej imieniem męskim, ponieważ zaczynają jej rosnąć piersi, zaczyna nosić bindery, które bardzo mocno spłaszczają klatkę piersiową i zastanawiam się czy jest to OK pod względem zdrowotnym.” To tutaj sobie myślę, że warto jest przede wszystkim uspokoić wielu rodziców, że to jest jak najbardziej OK i że do czasu, kiedy rzeczywiście wszystko jest bardziej pod kontrolą to naprawdę nie ma się o co obawiać, bo to myślę, że gdzieś tam coraz częściej pojawiają się zapytania, więc warto jest przede wszystkim o takich rzeczach powiedzieć. 

JK: Co to znaczy być podnieconym?

PW: Myślę, że to jest piękne określenie i zasługuje na indywidualną definicję, bo bycie podnieconym jest bardzo zależne. Czasem może być tak, że jestem podniecona tylko w głowie. Innym razem może być tak, że jestem podniecona tylko w ciele, a moja głowa mówi: “Nie, to co widzisz to Ciebie w ogóle nie podnieca.” Czasami jest to skorelowane i jestem podniecona i w głowie, i w ciele. Natomiast to jest bardzo często po prostu reakcja na to co mi się podoba, co mnie kręci, co uważam za bodziec seksualny. I chyba to na co warto by było zwrócić uwagę mówi się, że jednym z najbardziej seksualnych organów jest to co mamy między uszami, czyli nasz mózg. I rzeczywiście w tym dużo racji jest, ale nie bójmy się tego momentu, kiedy moje ciało zaczyna mi wysyłać jakieś informacje. Czuję, że między nogami robi mi się bardziej wilgotno i ja nie wiem o co chodzi. To to jest tak, że czasami nasze ciało podpowie nam dużo więcej niż to na co pozwoli nam mózg. Wydawać by się mogło, że jak patrzę na zwierzęta, które kopulują to zupełnie mnie to przecież nie podnieca, ale tak naprawdę bodziec został wysłany, ciało zareagowało, a umysł w ogóle nie wziął tego jako czysty, klasyczny bodziec seksualny. Zachęcam do takiej samoobserwacji, do tego co może mnie podniecać, do tego co mnie nie podnieca, co mnie blokuje i hamuje, a co na mnie tym bardziej działa. Warto zwrócić uwagę, że to co podnieca mnie dzisiaj nie musi za rok mnie podniecać, że te reakcje, te bodźce mogą się zmieniać i to jest w ogóle w życiu seksualnym jedna z piękniejszych rzeczy. Odkrywanie. Naprawdę to o to chodzi? To to mnie podnieca w ogóle? OK. Ale spoko. Przyjrzyjmy się temu, to są fajne rzeczy.

JK: Wspomniałaś, że jednym z objawów podniecenia jest wilgotność w strefach intymnych u osób z pochwą. Jakie inne objawy, tak stricte z podręcznikowego punktu widzenia pojawiają się przy podnieceniu?

PW: Podręcznikowo: mamy przyśpieszone tętno, przyśpieszony oddech. Może pojawiać się rumień na dekolcie, oddech się spłyca. Jeżeli chodzi o ciało to na pewno podnoszą się jądra, sutki najczęściej robią się twardsze. dochodzi do wzwodu, czyli penis zmienia swoje położenie. Wargi sromowe zaczynają nabrzmiewać i zmieniają nieco kolor, odkrywa się łechtaczka, czyli napletek łechtaczki się wycofuje. Źrenice nam się powiększają. To chyba mniej więcej wszystko. To taki sztandarowy schemat tego co oznacza, że jestem podniecona jak spojrzę w lustro i ten moment, kiedy rzeczywiście można powiedzieć: “OK, chyba coś jest na rzeczy.”

JK: A tak pod względem emocji czy jest jakiś podręcznikowy standard pod względem emocji i uczuć? 

PW: Najczęściej przy podnieceniu to można by wymienić miłe uczucie, jakieś ciepło w środku, pojawia się jakaś radość, jakaś ekscytacja. Młodzi ludzie mówią o poczuciu ciepła gdzieś tam w środku. To te motylki w brzuchu. One sobie tam fruwają i w ogóle robią spustoszenie z naszego żołądka. I rzeczywiście to wszystko razem wzięte. Wszystkie układy są zaangażowane: zaczynają działać hormony szczęścia, hormony przywiązania. Warto wspomnieć, że czasami może się pojawić tak, że w momencie, kiedy na początku obserwuję swoje ciało i w ogóle wszystko mówi o tym, że jestem podniecony/podniecona i chcę podjąć kontakt seksualny. I w momencie, kiedy do niego dochodzi, jest już albo dochodzi do orgazmu albo kończy się ten kontakt seksualny albo po albo w trakcie przychodzą łzy. To rzeczy są normalne, mogą się wydarzyć. Czasem to oznacza, że rzeczywiście coś być może się takiego wydarzyło co ewentualnie świadczy o przekroczeniu moich granic, ale czasami jest tak, że tych emocji jest tak dużo, że przychodzą łzy jako oznaka takiego totalnego wypełnienia. Niektórzy mówią, więc tych reakcji jest naprawdę całkiem sporo i warto sobie w takich sytuacjach znowu pooglądać samego/samą siebie, co mi to robi? Czy jest to dla mnie OK? Czy nie jest to dla mnie OK? Ta mnogość tego, co możemy doświadczać jest całkiem spora. 

JK: Co to jest przedwczesny wytrysk nasienia?

PW: Przedwczesny wytrysk nasienia to jest sytuacja, w której od momentu rozpoczęcia, czyli gry wstępnej do momentu penetracji następuje wytrysk i to kończy się przed upływem mniej więcej dwóch minut, więc rzeczywiście dochodzi do niego bardzo szybko. Warto powiedzieć, bo przy okazji dojrzewania pojawia się to hasło ,,przedwczesny wytrysk” to jest normalne i naturalne: im bardziej jesteśmy podnieceni do wytrysku dojdzie szybciej, bo poziom podniecenia jest już tak wysoki, że wystarczy lekkie dotknięcie ciała, a ja już po prostu jestem w totalnej ekstazie i w totalnej euforii, więc to jest naturalne. To wcale nie oznacza – ja się zawsze śmieję trochę, że to jest ten większy niewypowiedziany komplement dla drugiej osoby – że tak bardzo mi się podobasz, że sama myśl o tym, że w ogóle zaraz dojdzie do tego kontaktu seksualnego sprawia, że ja już po prostu jestem gotowy/gotowa. To jest jedna rzecz i druga rzecz to jest taka, że ten nastoletni młodzieńczy przedwczesny wytrysk w przypadku kobiety, tak i mężczyzny, którzy doświadczają swojej seksualności – to jest droga. To jest doświadczenie. To wcale nie znaczy, że to co się wydarza teraz, będzie dokładnie tak samo wyglądać w przyszłości. Natomiast, jeżeli rzeczywiście wpadniemy w ten zaklęty krąg, że “Ojeju, ojeju, następnym razem muszę się wykazać, a jak tego nie zrobię to będzie fatalnie i źle.” Radziłabym się uspokoić, bo im bardziej się stresujecie tym gorzej będzie. I przede wszystkim to są Wasze początki. Przed Wami jeszcze całe piękne życie i tyle doświadczeń ze samymi sobą, to jest to co jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Pokazywanie tego formie drogi; tego, że życie seksualne to nie jest linia prosta i ciągła tylko to są wzloty, upadki, wyżyny, doliny i cokolwiek by się tam jeszcze nie zaprezentowali geograficznie. To jest przepiękne w życiu seksualnym, że ono czasami się zmienia. Czasami jest wyrzucone w kosmos, a czasami jest w Morzu Czarnym i w totalnej depresji. I to wszystko jest OK. Jeżeli trwa za długo to wtedy warto by było się zwrócić z pytaniem do jakiejś osoby, która ewentualnie może nam coś podpowiedzieć, ale na ten przedwczesny wytrysk są ćwiczenia. To nie jest tak, że jak się zdarzy jeden, dwa czy trzy razy, że to jest już w ogóle kres Waszego życia seksualnego – nie. 

JK: Jak wygląda pierwsza wizyta u ginekologa i czy muszę tam iść ?

PW: Tak, zdecydowanie tak. Kiedyś warto na pewno. I jak wygląda? Pierwsza wizyta w gabinecie ginekologicznym to jest rozpytanie, wywiad. Wszystko zależy od tego z czym się zgłasza dana osoba do gabinetu ginekologicznego, bo jeżeli coś się dzieje to być może będzie tak, że faktycznie dobrze by było wykonać badanie. A być może jest tak, że może to jest po prostu pierwsza rozeznaniowa wizyta. Nie ma się co przejmować i warto pamiętać, że nawet jeżeli usiądę na tym fotelu, który czasami wydaje się straszny, to naprawdę mogę na spokojnie powiedzieć: “Jednak chyba nie. To chyba jednak nie jest ten dzień i chyba nie chcę, żeby do tego badania doszło.” Dajcie sobie do tego prawo, dajcie sobie taką możliwość. Może warto usiąść, chwilę ochłonąć, spróbować ewentualnie jeszcze raz. Świetnie, jeżeli osoba, która nas bada da nam taką możliwość. Natomiast chyba to o czym warto by było wspomnieć to przede wszystkim kwestia tego, że akurat u nas w Polsce jest tak, że osoby do osiemnastego roku życia same nie mogą podjąć leczenia, pomiędzy szesnastym, a osiemnastym rokiem życia nabywają jedynie współudział. Warto ewentualnie rozeznać się jeżeli jest do osiemnastego roku życia czy potrzebna jest wizyta z rodzicem, opiekunem czy wystarczy tylko i wyłącznie pisemne oświadczenie rodzica, opiekuna. Warto jest czasem, w miarę oczywiście możliwości, bo wiem, że nie każda osoba będzie możliwości mogła porozmawiać z mamą, tatą, z osobami opiekującymi się, zapytać o te pierwszą wizytę, poprosić o nią, poprosić by opiekun poszedł z nami i poczekał przed gabinetem. Myślę, że warto jest dawać młodym ludziom informację i szansę, żeby mieli i miały wybór. Czy trzeba iść ginekologa/ginekolożki w określonym momencie życia? Jeżeli miesiączka nie przyjdzie do mniej więcej dwunastego, trzynastego roku życia, maksymalnie czternastego to jest sytuacja, w której warto by było pójść do ginekologa/ginekolożki, bo to albo może świadczyć o ewentualnych zaburzeniach w obrębie genitaliów, oswajać z tematem interpłciowości, warto jest mieć na to uważność. Czy jak pojawi się miesiączka trzeba iść do ginekologa? Jak nie ma objawów bólowych nie ma takiego wskazania. Jeżeli chcemy rozpocząć życie seksualne czy warto pójść do ginekologa/ginekolożki? Myślę, że tak, bo wtedy taka osoba może czasem podpowiedzieć na temat antykoncepcji, zrobić wywiad, zaproponować to co dla danej osoby będzie najlepsze. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale jeżeli pojawi się ból to tak to są momenty, kiedy warto by było rozpatrzyć tą wizytę w gabinecie. 

JK: O co ginekolog może nas zapytać na tej pierwszej wizycie? 

PW: Na pewno warto mieć ze sobą albo kalendarzyk miesiączkowy albo mieć zapisaną tę informację w telefonie. Są różne aplikacje, czyli kiedy w ogóle była, pojawiła się pierwsza miesiączka, kiedy pojawiła się ostatnia miesiączka, ostatnie krwawienie i jaka jest mniej więcej długość cyklu? Co to oznacza? Długość cyklu, czyli pomiędzy pierwszym dniem krwawienia, a ostatnim przed kolejnym krwawieniem. O ile mniej więcej te cykle trwają? Czy one są w miarę regularne czy nie? Jakie ewentualnie pojawiają się dolegliwości? Czy są bóle brzucha, ewentualnie zawroty głowy? Czy funkcjonowanie jest w miarę przeciętne czy jednak sprawia w jakimś stopniu trudność? Czy może warto by było zastosować jakieś leki? Ewentualnie informację odnośnie tego czy dana osoba bierze jakiekolwiek inne leki? Czy ma zdiagnozowane jakieś inne choroby przewlekłe? I myślę, że to tak na pierwsze rozeznanie to to będą najbardziej ogólne rzeczy. 

JK: Ja sobie myślę, że warto tutaj podkreślić, że to jak nasi rodzice pochodzą do wizyt u ginekologa, ale nie tylko, u lekarzy ogólnie bardzo mocno kreuje postawy dzieci, więc jeżeli rodzice swoją postawą dają przykład dobry, czyli regularna profilaktyka, czyli normalne mówienie o ginekologu tak samo jak idziemy do dentysty tak samo chodzimy do ginekologa sprawdzić, czy wszystko jest OK to ma ogromny wpływ na to jak się będą nasze dzieci się zachowywać zarówno teraz, jak i w dorosłym życiu. I że to jest taka kwestia, którą warto sobie przemyśleć jako rodzic czy opiekun w kontekście po prostu zdrowia i bezpieczeństwa swoich podopiecznych. 

PW: Ojj tak. Ja tylko z tego miejsca mogę powiedzieć: pozdrawiam moją dentystkę Panią Anię i pozdrawiam moich rodziców, dzięki którym regularnie chodzę na wizyty do swojej dentystyki, więc rzeczywiście jest to bardzo, bardzo istotne. 

JK: Jak się przygotować do wizyty u ginekologa? Powiedziałaś już, że warto mieć zanotowaną datę pierwszej miesiączki i datę ostatniej miesiączki. A czy coś jeszcze?

PW: Pojawiają się pytania czy na wizytę w gabinecie ginekologicznym muszę być ogolona? Czy rzeczywiście to jest jakiś wymóg? Nie, lekarz/lekarka to osoby, które tym bardziej wiedzą, jak funkcjonuje ciało, jak wygląda ludzkie ciało i mają pełną świadomość tego, że włosy są jak najbardziej w okolicach intymnych. I to jest OK. To na co warto by było zwrócić uwagę to higiena intymna, ale najczęściej jest tak, że w wielu gabinetach ginekologicznych są już miejsca, toalety, w których można ewentualnie skorzystać z bidetu. Można podmyć okolice narządów intymnych tak, żeby mieć komfort. Jedna z wskazówek to sukienka lub tunika, bo czasami jest tak, że po prostu jeżeli już do tego badania dojdzie to miejsce, w którym zostawia się ubrania jest oddalone od fotela ginekologicznego. To ma być doświadczenie, które będziecie regularnie powtarzać, bo to jest dbałość o swoje zdrowie. To jest to, że unikamy infekcji, unikamy rozwoju ewentualnych skupisk chorobowych, ma być jak najbardziej komfortowo.

JK: Myślę, że jest pytanie, które pojawia się nie tylko u młodych, ale także u dorosłych osób. Czy w czasie miesiączki można iść do ginekologa?

PW: Myślę i na tyle na ile rozmawiałam z lekarzami, z lekarkami to jest zależne tak naprawdę od ilości krwawienia. Jeżeli krwawienie jest bardzo obfite to wiadomo, że czasem wykonanie badania może być niekomfortowe dla samej zainteresowanej osoby. Jeżeli to krwawienie nie jest tak obfite to jak najbardziej wykonanie badania jest możliwe. 

JK: Dziewczyny chodzą do ginekologów, a do jakiego lekarza chodzą chłopcy?

PW: Najczęściej taką alternatywą dla chłopców jest lekarz/lekarka z zakresu urologii. W późniejszym etapie jest to androlog/androlożka. Urolog/urolożka zajmuje się układem moczowym, czyli do urologa chodzi zarówno chłopak, jak i dziewczyna. Natomiast, ponieważ odpowiednikiem dla dla osób z pochwami jest ginekolog to bardzo często się wspomina o tym, że osoby z penisami mają androloga. 

JK: A czy tak jak w przypadku osób z pochwą, są momenty, w których warto wybrać się do androloga w przypadku osób z penisami?

PW: Na pewno wycieki z cewki moczowej, które nie są ani wytryskiem ani polucją – nie jest to sperma, nie jest to preejakulat. Jeżeli pojawiają się jakieś stany bólowe to znaczy warto by było wtedy się zastanowić czy nie utworzyła się stulejka. Czy pojawią kiedy się jakieś narośla, pojawią się jakieś krosty, które nawracają albo są jakiegoś niewiadomego pochodzenia to to warto jest jak najbardziej skonsultować i chyba tak naprawdę najważniejsza kwestia. Naprawdę nie ma głupich pytań, czyli jeżeli coś kogoś zaniepokoi to lekarze, lekarki są po to, żeby odpowiadać między innymi na pytania. I nie warto się leczyć z Internetem, bo można sobie zaszkodzić tylko pytać, pytać to naprawdę daje odpowiedzi. 

JK: Warto już od samego początku uwrażliwiać na rolę profilaktyki i tego, że regularne wizyty od – powiedziałabym – osiemnastego, dwudziestego roku życia mogą bardzo mocno wpłynąć na wczesne wykrywanie chorób oraz ich monitorowanie. Są torbiele, cysty, które nie są nowotworami, które nie są groźne, ale kiedy wiemy o nich od początku to możemy obserwować jak one się zmieniają i kiedy pojawia się jakaś zmiana to wiemy, że to już jest ten moment, że trzeba coś robić. Rola profilaktyki, regularnych badań jest naprawdę nie do przecenienia zarówno w kwestii męskich narządów rozrodczych jak i damskich jak i piersi. I to jest super ważna lekcja, którą warto przekazać dzieciom: wizyta u lekarza to jest coś co robimy dla siebie. Przede wszystkim dla naszego zdrowia, dla bezpieczeństwa. I dla naszych bliskich żebyśmy byli razem jak najdłużej.

PW: Dokładnie i tak przy okazji tego co mówisz to przychodzi mi do głowy rak jąder, czyli coś co wbrew pozorom może się wydawać chorobą starszych ludzi. Tymczasem okazuje się, że największa zachorowalność czy wykrywalność jest pomiędzy osiemnastym, a dwudziestym czwartym rokiem życia. Rzeczywiście profilaktyka, świadomość, powtarzanie, mówienie, obcowanie ze swoim ciałem, dotykanie swojego ciała to jest to, co sprawia – jak ładnie powiedziałaś – żebyśmy byli ze sobą jak najdłużej. 

JK: Tak. Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia: mam potworniaka na jajniku i monitoruję go od ośmiu lat. I faktycznie widzimy, kiedy on się troszkę powiększa, troszkę zmniejsza. Duże znaczenie ma to, kiedy badanie jest zrobione, w jakim momencie cyklu i aktualnie nie jest niebezpieczne dla mojego zdrowia i życia. I zabieg nie jest konieczny. Natomiast myślę, że gdybym poszła do ginekologa pierwszy raz w wieku trzydziestu lat i wtedy to odkryła to to było coś szokującego i takiego co od razu zburzyłoby moje całe poczucie bezpieczeństwa.

PW: Oj to na pewno tak, bo to jest oswajanie.

JK: Tak.

PW: Oswajanie. Dla mnie wizyta u ginekologa, u mojej dentystyki są naturalne. Bardzo chętnie tam chodzę i nie jest dla mnie wtedy przerażające bez względu na to co by się tam nie działo w tym gabinecie.

JK: Jeszcze jedna ważna rzecz, która mi się nasuwa, że ginekologa nie wybieramy raz na całe życie tylko możemy go zmieniać, możemy szukać kogoś kto będzie dopasowany do naszych potrzeb, do naszego charakteru też. Myślę, że ze względu na to że jest intymne badanie to fajnie, żeby tego człowieka po prostu polubić w takiej relacji lekarz-pacjent. To nie jest tak, że lekarz ma być dla nas oschły, medyczny, że badanie ma nas boleć, że ktoś nam mówi, że taki jest nasz urok i natura i tak jest, siedź cicho i ja się znam lepiej. Jeżeli czujemy jakiś dyskomfort w tej relacji to szukamy dalej i fora internetowe, grupy na Facebooku lokalne to jest naprawdę ogromne źródło informacji. Lekarze mają różne opinie; to jaki mają charakter i dopasowanie do danego pacjenta będzie bardzo mocno wpływało na naszą opinię o lekarzu, więc warto, jak ktoś ma pośrodku opinie, to może to ten czynnik charakteru gra tu dużą rolę i może warto dać szansę. 

PW: Tak, zgadzam się z tym. 

JK: Czy do ginekologa, urologa trzeba iść z rodzicem?

PW: Po ukończeniu osiemnastego roku życia jest się już osobą indywidualną i sami możemy podejmować decyzje. Natomiast do osiemnastego roku życia ta decyzja jest współdzielona z opiekunem, z rodzicem. 

JK: Co to jest ciałopozytywność?

PW: Ciałopozytywność to jest coś pięknego co się dzieje. Dlaczego tak mówię? Dlatego, że to wcale nie jest tak, że to owłosienie jest jednoznacznie OK czy jednoznacznie nie OK. To wcale nie jest tak, że miseczka A jest nie OK, a miseczka B czy C jest OK. To wcale nie jest tak, że włosy na głowie mają być długie lub krótkie, bo to coś innego znaczy. Różnorodność. I w różnorodności jest to piękno. I bardzo mi się podobają te trendy – nawet na światowych wybiegach mody – które zaczynają pokazywać to piękną różnorodność, bo to nie jest odmienność. My nie jesteśmy odmienni. My jesteśmy różnorodni, różnorodni między sobą. I nie ma jednego określonego kanonu. Jak z kupowaniem spodni. Trudno jest zrobić spodnie, które by pasowały na większość społeczeństwa: mamy różny kształt bioder. Mamy różny kształt nóg. Jedne osoby będą miały bardziej umięśnione uda, inne mniej. Jedne będą chciały mieć większe łydki, inne bardziej umięśnione bicepsy, ale bez względu na to jak wyglądam to w każdej wersji jestem OK. I to chyba jest mój wymiar ciałopozytywności. 

JK: Dla mnie ciałopozytywne to jest obalanie mitu, że jest jeden kanon piękna i pokazywanie tej różnorodności. I uwielbiam te kampanie, które pokazują kobiety, które ważą tyle samo, albo mają ten sam rozmiar i jest ich dwadzieścia, a każda jest totalnie inna. I bardzo mi się podoba, że teraz wpisujemy w Internet “rozmiar 40, 42, 44” i faktycznie możemy pooglądać jak te sylwetki wyglądają. I to jest moim zdaniem duża rola mediów społecznościowych, o których często mówimy w negatywnym kontekście, ale jednak one pokazują różnorodność. Jeżeli szukamy tych treści to je tam znajdziemy. Duża rola tego mądrego researchu i tego co my sobie tam w tych mediach społecznościowych dobieramy.

PW: Tak, tak i chyba to co warto podkreślić: co świadczy o tym, że rozmiar zero jest OK, a rozmiar czterdzieści czy szesnaście czy jakakolwiek cyfra by się nie pojawiła to każda z nich jest OK. Od zera do stu i cokolwiek by to nie było to po prostu Twoja cyfra i tyle.

JK: Tak.

PW: Ona nie jest lepsza czy gorsza, nie?

JK: Co to jest grooming?

PW: Grooming to jest nawiązywane są znajomości przez Internet w celu wykorzystania drugiej osoby. Najczęściej z młodymi osobami, z osobami, które tak naprawdę dopiero w ogóle wchodzą w ten świat nie tylko internetowy, ale świat kontaktów międzyludzkich. I są po prostu bardzo otwarte i nie mają jeszcze tych filtrów, że druga osoba w internecie nie do końca musi się podawać dokładnie za tą osobę, którą jest w rzeczywistości. Jest to o tyle niebezpieczne, że czasem nawet nieświadomie może toprowadzić do ujawnienia przez tą młodą osobę szczegółów, czy danych, które są naprawdę bardzo istotne i mogą zagrażać bezpieczeństwu: adresy, konkretne zdjęcia np. bez bielizny. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko. 

JK: Myślę, czy powinniśmy powiedzieć jeszcze w ramach tego pytania: Co to są nudesy, czyli te rozbierane zdjęcia. 

PW: Tak. Myślę, że tak. Nudsy, nudesy czy generalnie nagie lub rozebrane zdjęcia. Powtarzam młodym ludziom, że jeżeli chodzi o nudesy – ja nie jestem po to, żeby komuś mówić, że to nie jest OK, że nie można tego robić i że w ogóle jak coś takiego się zrobi to jest złe, bo rozumiem, że to to jest młodość. To jest różnorodność pomysłów, podejść i tego na co tak naprawdę człowiek ma ochotę. I jeżeli już chcemy wysyłać komuś zdjęcia to pamiętajmy jedno: wszelkie zdjęcia, które są wysyłane za pośrednictwem Internetu, one z tego Internetu nie giną. Nawet jeżeli ja je skasuję. Nawet jeżeli skasuje je inna osoba. Pięknie by było, gdyby rzeczywiście znajomości, które zawieramy były na zawsze, ale życie niestety pokazuje, że nie zawsze tak jest i mamy do tego prawo, że osoba, z którą kiedyś bardzo dobrze nam się rozmawiało i spędzało czas za pięć lat może stać się jednak osobą, z którą nie bardzo mamy ochotę na podejmowanie dalszych kontaktów. Czasami może pojawić się chęć zrobienia komuś ewentualnie na złość, wykorzystania zdjęć. O ile fajnie by było, gdyby ludzie tego nie robili, bo każdy miałby świadomość, że jest to po prostu niezgodne z prawem i jest to naruszenie prywatności. Rzeczywistość pokazuje jednak, że dzieje się inaczej, więc nie mamy tak naprawdę wpływu na to, gdzie ostatecznie to zdjęcie trafi,. Jeżeli chcesz robić zdjęcia to pamiętaj, żeby na zdjęciu nie było twarzy, nie było charakterystycznych punktów i miejsc na Twoim ciele: pieprzyków, piercingu, tatuaży. Pamiętaj o tym, że na zdjęciu widać tło. Co oznacza, że jeżeli masz jakieś konkretne zdjęcia na ścianach zrobisz sobie takiego nudesa to nawet jeżeli nie będzie tam twarzy to ktoś jak przybliży zdjęcie, które masz za plecami to są tam mistrzowie i mistrzynie drugiego planu. I czasami ten drugi plan może powiedzieć nam dużo więcej. Zwracajcie uwagę na rzeczy, żeby jak mniej było punktów, po których można by było rzeczywiście kogoś zidentyfikować, bo wykorzystanie tego zdjęcia może nieść za sobą naprawdę spore konsekwencje i czasami nie są one bardzo przyjemne, wręcz są bardzo nieprzyjemne. 

JK: Myślę sobie, że do tej listy bym dodała to, żeby nie wysyłać zdjęć osoby, której nie widzieliśmy nigdy twarzy na żywo czy to przez kamerę internetową, która pozostaje dla nas awatarem, bo to jest super niebezpieczne, bo nie wiemy do kogo te zdjęcia trafiają.

PW: To bardzo porusza istotną kwestię. Jeżeli są osoby, które będą chciały, żeby zdjęcia wysłał/ wysłała drugiej osobie to pytanie jak ja się z tym czuję? Czy dla mnie to jest OK? Jeżeli dla Ciebie to nie jest OK, a ktoś używa takich ogólników typu “bo jak mi nie wyślesz to znaczy, że Tobie nie zależy na mnie” to to już nie jest fajne. To to już jest szantaż emocjonalny, więc zwracajcie uwagę na to, że jak ktoś używa takich sformułowań to ani nie jest miłość, ani nie jest zakochanie, ani nie jest bliska relacja.

JK: Tylko manipulacja.

PW: Tak, dokładnie.

JK: Myślę, że warto tutaj poruszyć kwestię catfishing, czyli podszywania się pod tożsamość innej osoby. Osoba, która uprawia catfishing zabiera z Internetu zdjęcia jakieś osoby, dopisuje dane i jako ta osoba pisze do nas. To jest ogromne zjawisko w sieci i sobie myślę, że wciąż zjawisko, o którym rodzice niewiele wiedzą, więc chciałabym powiedzieć, że jest zjawisko jak catfishing i warto się po prostu doedukować i uwrażliwiać dzieci i młodych. 

PW: Tak, zwrócenie oczu ku temu, że pojawiają się naprawdę różne rzeczy. Nawet mam wrażenie, że czasami pewne rzeczy w ogóle się wydarzają – ja staram się trzymać rękę na pulsie i mieć świadomość tego jakie nowe zjawiska mają miejsce, szczególnie w tej przestrzeni internetowej – ale to taka prośba do rodziców. To, że o czymś nie wiecie nie znaczy, że tego nie ma. Czasami warto porozmawiać z młodymi ludźmi w ogóle o tych nowościach, tych rzeczach, o tym co jest dla nich naturalne. Pobycie w ich świecie, bo to jest taki element spajający, a przy okazji naprawdę sporo można się dowiedzieć. 

JK: I myślę też, że ważne jest, żeby powiedzieć, że to nie Internet jest zły tylko ludzie w internecie są źli i że to nie jest tak, że jak zabroni się dziecku korzystania z Internetu, albo ograniczy się to do pół godziny w tygodniu to te problemy magicznie znikną, albo nasze dziecko ich nie doświadczy. Wręcz przeciwnie, jedyną metodą żeby dzieci były bezpieczne w sieci to jest to, żeby one były świadome, żeby wiedziały jak sobie radzić i żeby były uwrażliwione na różne frazy, które się pojawiają. Tak jak wcześniej powiedziałaś “a bo Tobie nie zależy.” to jest jedna chyba z takich sztandarowych rzeczy, których przestępcy – mogłabym powiedzieć – internetowi używają, żeby tam do tych swoich celów dojść. 

PW: Dokładnie tak.

JK: OK, więc bardzo Ci dziękuję za Twój czas, za wiedzę, którą się z nami podzieliłaś. Myślę, że to będzie bardzo duże źródło informacji dla wszystkich rodziców i opiekunów, którzy chcą w świadomy sposób rozmawiać ze swoimi dziećmi. Myślę też, że poruszyłyśmy wiele tematów, które wymagają rozwinięcia i jeszcze szerszej dyskusji i mam nadzieję, że one będą takim punktem startowym do własnych poszukiwań dla opiekunów. Dziękuję. 

PW: Bardzo dziękuję. Pamiętajcie, że nikt nie jest alfą i omegą i to, że jesteście rodzicem/opiekunem to wcale nie oznacza, że nie możecie czegoś nie wiedzieć i że nie możecie razem z nastoletnią osobą, razem z dzieckiem usiąść i pewne rzeczy zobaczyć, o pewnych rzeczach się doszkolić, dowiedzieć. Dajcie sobie przestrzeń na to, żeby być prawdziwym w całym tym procesie dojrzewania, bo to między innymi tworzy ciałopozytywność, pozytywne podejście do profilaktyki,, otwartość, szczerość. To jest chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy jaką możecie dać swoim dzieciom. 

JK: I zaufanie.

PW: Tak. Bardzo dziękuję. 

JK: Bardzo dziękuję. 

Materiały dodatkowe:

Pomóż nam stworzyć drugi sezon podcastu!​
Muzyka: Secret Garden by Eugenio Mininni & Jazz 1 by Francisco Alvear | mixkit.co